www.forum-polska-niemcy.eu
Aktualności
2010-04-18
Jutro będziemy szczęśliwi – wspomnienie o Marii Kaczyńskiej
Jest wczesna wiosna 2008 roku, dochodzi godzina 12.00. Wybieram się na wywiad z Prezydentową Marią Kaczyńską. Jest pochmurno, kropi deszcz. Za chwilę będę miała możliwość poznania Pierwszej Damy. Jak uhonorować Marię Kaczyńską? Pierwsza myśl skłania mnie do zakupu pięknych fioletowych tulipanów. Onieśmielona przekraczam progi Pałacu Prezydenckiego. Najpierw wita mnie ochrona, a potem energiczna brunetka, pani Izabela Tomaszewska, z którą już wcześniej rozmawiałam przez telefon, najbliższa współpracownica Marii Kaczyńskiej. Ma zasadniczy głos i uprzedza mnie, że czas na wywiad jest ograniczony, bo Pani Prezydentowa źle się czuje. Ale w dalszej rozmowie wyczuwam, że troska o Marię Kaczyńską to nie tylko służbowy obowiązek, to coś więcej. Pani Izabela troszczy się o każdy szczegół. Pierwszy telefon, który wykonałam do kancelarii w sprawie zaproszenia do wywiadu, był dla mnie miłym zaskoczeniem. Rozmowa odbyła się w przyjaznej atmosferze, konkretnie, bez protekcjonalnego tonu, w trosce o drugiego człowieka. Dodam, że w tym czasie Maria Kaczyńska nie udzielała zbyt wielu wywiadów, więc obawiałam się, że tego zaproszenia może nie przyjąć. A jednak! Wszystko zostało umówione i dopięte na ostatni guzik. Pani Iza prowadzi mnie po przestronnych wnętrzach Pałacu Prezydenckiego. W jednej z sal razem czekamy na Prezydentową. Wchodząc, tłumaczy się złym samopoczuciem, ale jest elegancka i uśmiechnięta. Naturalna i ujmująca. Nie stwarza dystansu. Częstuje mnie kawą, sama pije zieloną herbatę. Pyta mnie o redakcję, o to, jak pracujemy. Czuję się, jakbym znała tę osobę od zawsze. Głośno martwi się, że nie wiadomo, z jakich przyczyn prezydent ma złą prasę. — A przecież tak bardzo się z mężem staramy. Troska o męża daje się odczuć w każdym z fragmentów rozmowy. Włączam dyktafon i startujemy. Nie omijamy trudnych tematów. Jak choćby o poprawkach do ustawy zasadniczej — o aborcji czy in vitro, które popiera Maria Kaczyńska. Interesuje mnie również reakcja środowiska na jej wolność przekonań. Nie chce już wracać do wypowiedzi ojca Rydzyka, ubolewa, ale jest ponad to. Odpowiada tylko: — Myślę, że jak każda inna osoba mam prawo do wyrażania własnych poglądów. Nie chcę nikomu robić krzywdy. Wydaje mi się, że czasami mój głos nie różni się od głosu wielu innych ludzi. Tak samo trudną sprawą było in vitro. Co dla mnie jest oczywiste. Jeżeli tyle rodzin na świecie jest szczęśliwych dzięki in vitro, to jak mogę to negować? Pytam, jak spędziła rocznicę ślubu i czy Prezydent jest romantyczny. Trochę zmieszana pytaniem odpowiada, że tak. Przyznaje, że mąż często obdarowuje ją różami. Nigdy nie zapomina o żadnych uroczystościach rodzinnych, o rocznicach: datach ślubu, urodzinach, imieninach czy nawet o Dniu Kobiet. Mają podobne gusta muzyczne. Razem słuchali Grechuty, Maryli Rodowicz, Ewy Demarczyk. Zwierzyła się, że teraz szuka dla męża składanki zespołu Raz Dwa Trzy, który wystąpił na koncercie wieczornym z okazji Powstania Warszawskiego. Prezydentowi szczególnie spodobał się utwór „Jutro możemy być szczęśliwi”. Jest otwarta, w naturalny sposób prezentuje swoje stanowisko. Nie chce pozować i upodabniać się do kogoś innego. Rozwija wiele osobistych wątków, jak choćby o swojej przyjaciółce, które nie ujrzą światła dziennego, bo miejsce w magazynie jest ograniczone. Zapytałam o stosunki polsko-rosyjskie i znajomość z Ludmiłą Putin. O ironio losu! Nigdy nie przypuszczałabym, że 2 lata później na rosyjskiej ziemi znajdzie śmierć. Dawno przekraczamy ustalony czas rozmowy. Pani Iza z uśmiechem na ustach zagląda do nas, uchylając drzwi, żartuje, że chyba dobrze nam się rozmawia. Po godzinie żegnam się z Panią Prezydentową. Ku mojemu zaskoczeniu Pierwsza Dama wraz z panią Izą towarzyszy mi w drodze pałacowym korytarzem do wyjścia. Odprowadzają mnie jak kogoś bliskiego. Żegnamy się w miłej atmosferze. Opracowuję wywiad i przesyłam do autoryzacji. Dostaję odpowiedź, ale kilka kwestii jest wyciętych. Dziwię się, bo zniknęło m.in. pytanie
i odpowiedź, czy Prezydent jest romantyczny, i parę innych ciekawych czy zabawnych wątków. Dzwonię i piszę maila do pani Izy i do Pani Prezydentowej, by ratować wywiad. Będąc pod urokiem Pierwszej Damy, chciałabym, aby wszyscy dowiedzieli się, jak wspaniała jest to osoba. Ubolewam, że te dobre gesty nie są pokazywane całemu społeczeństwu. Przekonuję, żeby zostawić te wypowiedzi, że Holendrzy mogli poznać Prezydentową od normalnej ludzkiej strony, dlaczego nie mogą tego Polacy? Przecież o dobrych rzeczach trzeba mówić. Bo to jest ludzkie. Pani Iza leci z Prezydentową i Prezydentem za granicę, ale obiecuje, że jeszcze w samolocie przeanalizują wywiad. W końcu jest odpowiedź! Dostaję autoryzację w umówionym terminie i prawie pierwotnej wersji! Magazyn trafia do druku. Jeszcze świeży egzemplarz zawożę do pałacu. Maria Kaczyńska na okładce. To zdjęcie wybierałyśmy razem. Zostawiam egzemplarz wraz z płytą zespołu Raz Dwa Trzy i utworem „Jutro możemy być szczęśliwi”, której Prezydentowa szukała. Po jakimś czasie, ku swojemu zaskoczeniu, otrzymuję korespondencję z Pałacu Prezydenckiego na adres domowy. Czytam. Maria Kaczyńska pisze odręcznie, że wzruszyła się płytką. Dziękuje mi za wywiad, który jej i znajomym bardzo się podoba. Ja też jestem zadowolona,
i to bardzo! Cieszę się, że inni też mogą poznać Pierwszą Damę taką, jaka jest naprawdę. Choć słowo pisane nie oddaje tego w pełni.
Ludzi poznaje się nie tylko podczas wywiadu, ale również przed i po. Od momentu wstępnych rozmów odnośnie do ustalenia terminu spotkania, poprzez samą rozmowę i później autoryzację bądź nie, do momentu oddania pisma do druku. Jest to więź, która łączy dziennikarza i rozmówcę w tym czasie. Panią Prezydentową, panią Izabelę Tomaszewską
i otoczenie kobiet z kancelarii prezydenckiej, z którymi miałam przyjemność współpracować, wspominam bardzo ciepło. Doceniam profesjonalizm i elastyczność. Ale też klasę. Szacunek dla drugiego człowieka. Pani Prezydentowo, Pani Izo — wielkie podziękowanie!
W dniu tragedii też zakupiłam piękne tulipany, jak 2 lata temu. Jasnofioletowe.
Wiem, że Prezydentowa je lubiła. Kiedyś ujęła się za warszawskimi kwiaciarkami, by mogły sprzedawać kwiaty na Nowym Świecie i Krakowskim Przedmieściu. Powiedziała, że na takim trakcie miło jest widzieć kwiaciarki i kwiaty. — Kwiaty zawsze ozdabiają ulicę i dodają jej uroku. Miasto jest po prostu piękniejsze.
Gdy kierowałam się pod Pałac Prezydencki, aby złożyć hołd Marii i Lechowi Kaczyńskim
i wszystkim, którzy zginęli w katastrofie, niebo było pochmurne i delikatnie padał deszcz, podobnie jak w dniu wywiadu. Tym razem nie zmierzałam tam sama. Takich, co nieśli kwiaty i znicze, było wielu. Pałac Prezydencki ten sam, ale inny. Może gdzieś na pałacowej półce leży płyta zespołu Raz Dwa Trzy, której Prezydent już nie odsłucha.
Z Panem Lechem Kaczyńskim miałam styczność na studiach. Przygotowywaliśmy się do debaty zainicjowanej przez prof. Wojtaszczyka na UW. Byliśmy podzieleni na grupy, nam przyszło w udziale reprezentować PiS. Grupa do której należałam, wydelegowała mnie, abym zadzwoniła do Lecha Kaczyńskiego i zaprosiła go do wywiadu. Zgodził się od razu! Wybraliśmy się z kamerą do Sejmu. Był sympatyczny, ale też czasami nieobecny, zamyślony. Odebrałam go jako człowieka idei, nieprzejmującego się komercyjnym bytem i realiami. Ktoś do niego zadzwonił podczas naszej rozmowy
i słyszeliśmy, jak Lech Kaczyński zabawnie zapytał: — A co to jest paintball? Wywołało to uśmiechy na twarzach naszej grupy.
Zerknęłam na zamieszczony w necie wywiad z Pierwszą Damą, który żyje teraz własnym życiem. Tytuł w oryginale brzmiał „Kawa z prezydentową”, ktoś ostatnio dopisał „Ostatnia kawa z prezydentową”.
Kto by się spodziewał…
Pani Izabela Tomaszewska zginęła wraz z Parą Prezydencką i innymi pasażerami samolotu.
Wywiad został przeprowadzony dla magazynu ESSENCE, z którym współpracowałam w tamtym czasie, i ukazał się w wydaniu czerwcowym w 2008 roku.
Maria Kaczyńska wypowiedziała się również na łamach magazynu „Region Europy” w związku z uhonorowaniem jej przez Holendrów nowym gatunkiem tulipana. Po raz pierwszy spotkałam ją na uroczystości poświęconej właśnie temu wydarzeniu w Ambasadzie Królestwa Niderlandów.
Beata Steć
2010-02-11
Rząd RFN uległ szantażowi Steinbach
Frakcje niemieckiej koalicji rządzącej CDU/CSU i FDP oraz Związek Wypędzonych (BdV) porozumiały się w sporze o kandydaturę szefowej BdV Eriki Steinbach do rady fundacji "Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie"
Kompromis przewiduje, że to Bundestag, a nie rząd będzie powoływał członków rady fundacji, która ma stworzyć w Berlinie muzeum poświęcone wysiedleniom. Liczba przedstawicieli BdV w tym gremium ma zostać zwiększona z trzech do sześciu. - Definitywnie nie pozwolę się nominować - kurtuazyjnie powiedziała Steinbach na specjalnie zwołanej konferencji prasowej. W zamian za jej rezygnację zostanie zmieniona ustawa o fundacji, która stworzyć ma w Berlinie muzeum poświęcone wysiedleniom. Rada fundacji zostanie zwiększona z 13 do 21 członków. Związek Wypędzonych otrzyma dwa razy więcej miejsc niż obecnie - sześć zamiast trzech. Więcej reprezentantów będzie mieć także Bundestag oraz Kościoły. Członków rady mianować ma wkrótce Bundestag, a nie rząd, jak przewiduje obecna ustawa.- Kandydaturę szefowej BdV do władz muzeum wysiedleń zablokował szef niemieckiej dyplomacji Guido Westerwelle ze względu na protesty z Polski.
To rozwiązanie pokazuje prawdziwą siłę szefowej wypędzonych. Po raz pierwszy w Niemczech jedna osoba mogła tyle wymusić na rządzie federalnym. Nie było jeszcze przypadku aby jedna osoba czy organizacja miała tak silną pozycję, że otrzymała to co chciała a nawet jeszcze więcej. Bo niby Steinbach nie będzie w radzie fundacji, ale faktycznie jako szefowa będzie nią rządzić. Będzie miała nie trzech ale sześciu swoich ludzi. Przypomnieć należy ludzi zależnych od niej całkowicie. Pomiędzy bajki można włożyć te opowieści, że rzekomo nikt w Niemczech nie zna Steinbach, że BdV to taka mała znaczącą organizacja itp. itd. Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. Ta fundacja i projekt muzeum to niewątpliwie nieprzyjazny akt państwa niemieckiego wobec Polski. W Niemczech jest pewna tendencja, zresztą już od pewnego czasu. Mianowicie Niemcy coraz chętniej stawiają się roli głównej ofiary II wojny światowej. Ponadto wielu działaczy BdV należy do Pruskiego Powiernictwa jawnie negującego granicę na Odrze i Nysie. Jego treścią działalności jest próba odebrania polskim właścicielom ich majątków lub wyciągnięcia odszkodowania od polskiego państwa. Ni mniej nic więcej wyciągnięcia pieniędzy od polskich podatników.
Niemcy oczywiście mogą sobie budować muzea ziomków w każdej wiosce - jak tylko zechcą. Tylko później jakoś nieprzekonująco wygląda opowieść o dobrych relacjach. Jednak w bajki o mało znanej i nieznaczącej Steinbach jakoś trudniej będzie nawet najbardziej naiwnym uwierzyć.
Krzysztof Tokarz
2010-01-26
Komentarz: Czerwony Oskar - jednak odchodzi?
Oskar Lafontaine ma raka. Ten znany niemiecki polityk zapowiedział swoją rezygnację z kierowania niemiecką Die Linke. Lafontaine poinformował, że rezygnuje z przewodzenia Lewicy i z mandatu posła do Bundestagu. Lafontaine wiele razy odchodził, a później znów wracał. Nawet teraz znaleźli się komentatorzy, którzy twierdzą, że choroba to tylko wymówka. Prawdziwym powodem miał by być konflikt w Die Linke. Zatem nic pewnego. Być może za jakiś czas Czerwony Oskar znów powróci. Można go lubić lub nie lubić, ale na pewno nie można odmówić mu jednego. Tego, że nie jest konsekwentny. Kiedy 19 lat temu pewna kobieta pchnęła go nożem mówiono, że to jego koniec. A on już kilka dni później znów brylował na wiecach. Kiedy odszedł z rządu Schrödera a później z SPD - znów wieszczono jego koniec. A tu niespodzianka. On znów wrócił i nieźle namieszał. Wielu odetchnęło by ulgą kiedy by wreszcie zszedł ze sceny, ale on ciągle na nią wraca. To właśnie prawdziwa sztuka i prawdziwy Oskar Lafontainie.
Krzysztof Tokarz
2010-01-23
Plakaty ZŁA legalne!
W Niemczech po raz pierwszy od czasów Hitlera pojawiła się jawna antypolska propaganda w stylu Goebellsa. W Görlitz w 2009 r. plakaty uderzające w godność Polaków wisiały prawie 4 miesiące i okazały się w świetle niemieckiego prawa legalne.
W drugiej połowie maja 2009 w Görlitz i Dreźnie oraz innych miejscowościach na terenach graniczących z Polską zawisły plakaty wyborcze niemieckich neonazistów z nacjonalistycznymi hasłami, m.in. „Praca dla Niemców”, oraz antypolskimi, jak „Zatrzymać polską inwazję” (foto). Ani niemieckie państwo, ani lokalny samorząd natychmiast po ukazaniu się plakatów (około 13 maja) nie interweniowały. Burmistrz Görlitz twierdził, że takie plakaty są wyrazem wolności słowa w Niemczech a prokuratura w tym mieście uważała, że nie godzą one w Polaków i dobrosąsiedzkie stosunki między naszymi krajami. Kuriozalnym był argument prokuratury w Görlitz, iż hasło „Zatrzymać polską inwazję” nie można podpiąć pod paragraf 130 niemieckiego kodeksu karnego. Zdaniem niemieckich organów ścigania, plakat był skierowany przeciwko obywatelom zagranicznym i dlatego w tym wypadku nie nastąpiło wypełnienie znamion przestępstwa z tego paragrafu. Na uwagę, że przecież także Polacy mieszkają w Görlitz i całych Niemczech, rzecznik saksońskiej prokuratury odpowiedział mediom, iż plakat był skierowany nie przeciwko nim, lecz ogólnie przeciwko cudzoziemcom. Taka postawa niemieckich organów ścigania oraz polityków doprowadziła do tego, że 31.07.2009 plakaty pojawiły się ponownie i to w zdwojonej liczbie, także tam gdzie wcześniej NPD bała się je powiesić, na przejściu granicznym obok posterunku niemieckiej Policji. W „Sächsische Zeitung” w Görlitz, zaprezentowano ponad 300 twarzy przeciwników antypolskich plakatów w tym mieście. Dla niemieckiej prokuratury nie były to argumenty skłaniające do ścigania neonazistów z NPD. Postępowanie po roku od wywieszenia tych plakatów ostatecznie umorzono, nie znajdując w tym działaniu znamion przestępstwa. Co by było gdyby w Niemczech pojawiły się plakaty „Zatrzymać Żydowską inwazję”? Czy tak samo argumentowała by niemiecka prokuratura?
Waldemar Gruna
2010-01-19
Dziś mecz Polska - Niemcy
Od 19 do 31 stycznia w Austrii odbędą się 9. Mistrzostwa Europy Piłkarzy Ręcznych EHF EURO 2010. Reprezentacja Polski pod wodzą Bogdana Wenty zapowiada walkę o medal. "Biało-czerwoni" rywalizują z Niemcami, Szwecją i Słowenią w grupie C w Innsbrucku. Pozostałe grupy grają w Grazu (A), Linzu (B) i Wiener Neustadt (D). Dziś mecz Polaków i Niemców. Obie drużyny bardzo dobrze się znają. Ciekawe kto wygra?
2010-01-15
Zamiecie śnieżne i komunikacyjny chaos w Niemczech
Zima, jak co roku zaskoczyła drogowców. Tym razem, w wyniku potężnych opadów śniegu została sparaliżowana cała Europa.
W Niemczech komunikacja była poważnie utrudniona, zamknięto bowiem niektóre odcinki autostrad. Warstwa śniegu sięgała miejscami powyżej 20 cm. Wiele osób nie dotarło na czas do pracy czy szkoły. Przeszkodę w poruszaniu się stanowiła także gołoledź. W jej wyniku doszło do licznych wypadków. Najgroźniej sytuacja wyglądała na odcinku autostrady, łączącym Berlin z Monachium. W niektórych miejscach występowały także kilkudziesięciokilometrowe korki. Zła sytuacja drogowa panowała również na autostradzie
z Berlina w kierunku Hamburga. Ostatecznie zamknięto powyższy odcinek.
Śnieg i mróz utrudnił także komunikację lotniczą i kolejową. Na niektórych lotniskach samolotom nie zezwalano na lądowanie.
Tak potężnego ataku zimy nie było w Niemczech od kilku lat. Na szczęście obecnie wszystko powoli się stabilizuje. Opady śniegu nie będą już tak dokuczliwe. Nie pozostaje nic innego jak tylko uzbroić się w cierpliwość i ze spokojem poczekać do wiosny lub po prostu skorzystać ze śniegu i wybrać się na narty.
Małgorzata Micał
2010-01-13
Zaproszenie na szkolenie - Polsko-Niemiecka Izba Przemysłowo-Handlowa we Wrocławiu
Biuro Regionalne Polsko-Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej we
Wrocławiu wspólnie z TAW Polska zaprasza w dniach 25-26.01.2010 do
udziału w szkoleniu:
"Audyt i analiza sprawozdań finansowych"
Opis: Podstawowym celem szkolenia jest zapoznanie uczestników z
istotą, celami i zakresem audytu finansowego - gdyż wiele podmiotów
gospodarczych musi poddać badaniu (audytowi) przez biegłych rewidentów
czy audytorów zewnętrznych sprawozdania finansowe a badanie takie ma
zapewnić odbiorców informacji w nim zawartych, że przedstawia ono w
prawdziwy i rzetelny sposób obraz majątku i sytuacji finansowej. Aby
zarządzający podmiotem mieli pewność, że sprawozdanie finansowe
przygotowane jest należycie - sami muszą posiadać wiedzę z zakresu
ogólnych wytycznych i zasad przygotowania i czytania sprawozdania
finansowego oraz zasad stworzenia i sprawnego funkcjonowania systemu
kontroli wewnętrznej - i temu przede wszystkim poświecone jest
szkolenie.
Miejsce: Sala konferencyjna AHK Polska, Pl. Solny 20, Wrocław
Język: polski
Koszt: 1450,- PLN (firmy członkowskie); 1850,- PLN (firmy niezrzeszone)
Zaproszenie: http://www.ihk.pl/img_upload/files/Zaproszenie_Einladung_25-26.01.2010.pdf
Program szkolenia:
http://www.ihk.pl/img_upload/files/program_PL_25-26.01.2010.pdf
oraz formularz zgłoszeniowy:
http://www.ihk.pl/img_upload/files/Formularz%20zgloszeniowy_Anmeldeformular.25-26.01.2010.pdf
Termin zgłoszeń: 18.01.2010
Sehr geehrte Damen und Herren,
das Regionalbüro der Deutsch - Polnischen Industrie- und Handelskammer
in Breslau lädt Sie gemeinsam mit TAW Polska zur Teilnahme an der
Schulung am 25-26.01.2010 ein:
"Prüfung und Auswertung von Abschlussjahresberichten"
Beschreibung: Das Hauptziel der Schulung ist es, die Teilnehmer mit
den Grundlagen, Zielen und Bereichen der Wirtschaftsprüfung bekannt zu
machen, denn viele Unternehmer müssen ihre Finanzberichte Revidenten
oder Auditoren zur Prüfung überlassen. Diese Kontrolle soll den
Adressaten der Berichte die Sicherheit verleihen, mit einem wahren und
soliden Bild des Vermögens sowie der finanziellen Situation des
Unternehmens zu tun zu haben. Um gewiss zu sein, dass die
Wirtschaftsprüfung gemäß durchgeführt wurde, müssen die
Unternehmensverwalter selber Wissen über die allgemeinen Richtlinien,
Fertigstellungs- und Lesungsregeln des Wirtschaftsberichtes, sowie die
Prinzipien der Bildung und Funktion des Systems der Innenkontrolle
besitzen. Die Schulung ist diesem Know-how gewidmet.
Ort: Konferenzsaal AHK Polen, Plac Solny 20, Breslau
Sprache: Polnisch
Kosten: Mitgliedsfirmen der AHK Polen: 1450,- PLN; Nicht- Mitglieder
der AHK Polen: 1850,- PLN
Die Einladung: http://www.ihk.pl/img_upload/files/Zaproszenie_Einladung_25-26.01.2010.pdf
das Programm: http://www.ihk.pl/img_upload/files/Zaproszenie_Einladung_25-26.01.2010.pdf
und Anmeldeformular:
http://www.ihk.pl/img_upload/files/Formularz%20zgloszeniowy_Anmeldeformular.25-26.01.2010.pdf
Anmeldefrist: 18.01.2010
z wyrazami szacunku/ mit freundlichen Grüßen
Iwona Makowiecka
Kierownik Biura Regionalnego/ Leiterin
e-mail: imakowiecka@ahk.pl
http://www.ahk.pl
Polsko-Niemiecka Izba Przemysłowo-Handlowa
Deutsch-Polnische Industrie- und Handelskammer
Biuro Regionalne we Wrocławiu/ Regionalbüro in Breslau
pl. Solny 20; 50-063 Wrocław,
Tel.:+48 71 7948 335;- 337; Fax.: +48 71 7948 336
2010-01-10
Polskie ofiary III Rzeszy chcą odszkodowań od niemieckich kolei, które zarabiały w czasie wojny na deportacjach
Dwie największe organizacje poszkodowanych: Polski Związek Byłych Więźniów Politycznych Hitlerowskich Więzień i Obozów Koncentracyjnych oraz Stowarzyszenie Polaków Poszkodowanych przez III Rzeszę zwrócą się do Deutsche Bahn czyli niemieckich kolei, które ogłosiły, że chcą wejść na polski rynek, o pomoc finansową dla ofiar nazistów. „Rzeczpospolita” napisała, że niemieckie koleje, deportując Polaków w czasie II wojny światowej, zarobiły równowartość pół miliarda euro! Tak, więc na dramacie Polaków zarobiły sporo pieniędzy niemiekcie koleje. Za ten haniebny proceder niemieckie koleje powinny zadośćuczynić swoim ofiarom. Chodzi tu o pieniądze na leki, opiekę medyczną itp. Już organizacje polskich poszkodowanych zapowiadają pozwy przeciwko niemieckim kolejom o ile te nie będą chciały wypełnić na nich ciążącego obowiązku.
2010-01-04
Zmarła Freya von Moltke
Polskie Radio Wrocław poinformowało, że w Stanach Zjednoczonych w wieku 98 lat zmarła Freya von Moltke, znana działaczka opozycji antyhitlerowskiej z czasów II wojny światowej. Była żoną grafa Helmutha Jamesa von Moltke.
Freya von Moltke w latach 30. pracowała jako asystentka na uniwersytecie we Wrocławiu, a w 1935 r. uzyskała tytuł doktora nauk prawniczych na Uniwersytecie Humboldta w Berlinie.
Po dojściu Hitlera do władzy i wybuchu wojny jej mąż Helmuth von Moltke powołał opozycyjne forum, znane jako Krąg z Krzyżowej (niem. Kreisauer Kreis, od miejscowości Krzyżowa na Dolnym Śląsku, gdzie jego rodzina miała majątek).
Ugrupowanie skupiało przedstawicieli różnych opcji politycznych. Freya zasłużyła się jako kronikarz organizacji.
W czasie wojny Helmuth służył w niemieckiej armii jako ekspert ds. prawa międzynarodowego. W pracy wykorzystywał swe wpływy, aby ratować ofiary reżimu. Domagał się też, by hitlerowskie Niemcy stosowały się do konwencji genewskich na okupowanych terytoriach. W styczniu 1945 roku stracono go za zdradę.
W 2009 roku Komitet Wspierania Współpracy Francusko-Niemiecko-Polskiej "Trójkąt Weimarski" przyznał jej nagrodę im. Adama Mickiewicza za zasługi dla pojednania i współpracy europejskiej.
2009-12-19
Magia Jarmarków Bożonarodzeniowych…
Święta dopiero za tydzień, jednak my odczuwamy ich atmosferę już od końca listopada. Wszystko za sprawą Jarmarku Bożonarodzeniowego, który tradycyjnie „zagościł” na wrocławskim rynku. Każdy z pewnością znajdzie tu coś dla siebie. Liczne stoiska
z artykułami świątecznymi, ręcznie wykonaną biżuterią, galanterią skórzaną czy różnego rodzaju przysmakami to tylko niektóre z atrakcji przygotowanych w tym roku.
Możemy tu także zakupić tradycyjne produkty z różnych regionów Polski, Niemiec, Litwy
i Łotwy. Na „zmarzluchów czeka” gorąca czekolada, grzane wino, miód pitny i wiele innych smakołyków.
Organizatorzy nie zapomnieli również o najmłodszych. Specjalnie z myślą o nich powstał chociażby „Bajkowy Lasek”, który jak co roku zachwyca i to w dodatku nie tylko dzieci!
Sama idea organizowania tego typu jarmarków pojawiła się w Niemczech - nasze Polskie jarmarki, są całkowicie na nich wzorowane. Nie sposób nie wspomnieć tu chociażby
o słynnym jarmarku w Norymberdze, Augsburgu, Dreźnie czy Berlinie. Każdy z nich
posiada swoją własną historię, odmienny klimat i charakter.
Korzystając z okazji chciałam życzyć wszystkim Wesołych Świąt, spędzonych w rodzinnej atmosferze oraz Szczęśliwego Nowego Roku.
Małgorzata Micał
2009-12-16
Po pierwsze Dolny Śląsk
Wywiad z konsulem generalnym RFN we Wrocławiu Panem Bernhard Brasack przeprowadził dr Krzysztof Tokarz
Krzysztof Tokarz: Od niedawna pełni Pan funkcję konsula generalnego. Co uznałby Pan za najważniejsze problemy, które należy jak najszybciej rozwiązać?
Bernhard Brasack: Na początek pragnę zaznaczyć, że wprawdzie Konsulat Generalny ma swoją siedzibę na Dolnym Śląsku, właśnie tutaj we Wrocławiu, jednak jurysdykcja Konsulatu Generalnego obejmuje 5 województw: Dolny Śląsk, obszar Śląska wraz z Katowicami, Opole, województwo lubuskie, a także dużą część województwa wielkopolskiego z Poznaniem. Niedawno miałem okazję uczestniczyć w uroczystościach, które miały miejsce w Dreźnie i muszę powiedzieć, że tam właśnie zebrał się cały rząd kraju związkowego Saksonii. W uroczystościach tych uczestniczyli również marszałek, wojewoda oraz zarząd województwa dolnośląskiego. Na spotkaniu tym podsumowano dziesięć lat partnerstwa, jak również spoglądano w przyszłość, na kolejne dziesięciolecie. Patrząc na minione lata, przeprowadzono analizę, z której wynika, że zarówno Dolny Śląsk na terenie Polski, jak i Saksonia w byłej Niemieckiej Republice Demokratycznej w przeszłości odgrywały marginalną rolę. Obydwie strony zgodnie mówiły o tym, że w przeciągu 40 lat po zakończeniu II wojny światowej, zarówno jeżeli chodzi o Niemiecką Republikę Demokratyczną jak i o Polskę, wzajemne stosunki były narzucone. Pomiędzy Saksonią a Dolnym Śląskiem istniało tylko jedno przejście graniczne. Dzięki przystąpieniu Polski do UE, a także wydarzeniu, jakie miało miejsce dwa lata temu - czyli rozszerzeniu strefy Schengen również o Polskę - sytuacja się zmieniła, ale na korzyść. Osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo wewnętrzne zarówno ze strony saksońskiej jak i dolnośląskiej potwierdziły, że obawiano się wzrostu przestępczości w obszarach przygranicznych. Nie miało to jednak miejsca. Stwierdzono również, że w Saksonii w przeciągu ostatnich dziesięciu lat wiele firm reprezentujących czy to branżę rzemieślniczą czy też inną, otrzymywało mnóstwo zleceń na terenie Dolnego Śląska i w ten sposób robiło dobre interesy.
K.T: Co jeszcze jest wspólnym problemem Dolnego Śląska i Saksonii?
B.B: Obydwie strony zaniepokojone są rozwojem sytuacji demograficznej, bowiem już dziś w samych metropoliach – zarówno w Dreźnie jak i we Wrocławiu, jak również na terenach otaczających te metropolie, mamy do czynienia z brakiem fachowców. Obydwie metropolie w przeciągu ostatnich dziesięciu lat tak naprawdę wykorzystały do końca wszelkie rezerwy wykwalifikowanych pracowników i w tej chwili już takich rezerw nie posiadają. Co oczywiście jest pewnym ograniczeniem dla przyszłych inwestycji i przyszłościowego wzrostu gospodarczego. Uważam za interesujący fakt, że Saksonia w chwili obecnej opowiada się przeciwko istniejącym ograniczeniom, dotyczącym braku swobody przemieszczania się pracowników z Polski. Obydwie strony potwierdziły również, że mamy w tej chwili do czynienia ze zjawiskiem, które można określić jako migracje ludności z mniejszych miejscowości - przede wszystkim z wiosek - do większych miast. Konsekwencją jest to, że w obszarze przygranicznym pozostaje ludność, którą charakteryzuje starszy wiek. Nie ma również odpowiedniej liczby lekarzy, w związku z czym trudno jest zagwarantować odpowiednią opiekę medyczną.
K.T: A co z komunikacją?
B.B: Na Dolnym Śląsku mamy dobrze rozwinięte połączenie komunikacyjne łączące wschód z zachodem. Mam tutaj na myśli autostradę A-4. Natomiast połączenie komunikacyjne przebiegające z północy na południe, i prowadzące również na południe od Dolnego Śląska (myślę o takich miejscowościach jak Jelenia Góra czy Wałbrzych) w dalszym ciągu stanowią problem. Jeżeli zaś chodzi o połączenia kolejowe, to obydwie strony potwierdzają, że istnieją problemy jeżeli chodzi o trasę z Drezna do Görlitz, ale są również kłopoty komunikacyjne po stronie polskiej. Po obu stronach dąży się do elektryfikacji, tak, by w przyszłości pociągi mogły kursować z prędkością 160 km/h. Ale z pewnością ten proces jeszcze potrwa. Istnieje również partnerstwo Odry, w ramach którego będzie się zmierzać do tego, by do roku 2025 usprawnić żeglugę na Odrze.
Więcej w nowym wydaniu Magazynu REGION Europy
2009-12-14
Wydano w Niemczech nakaz aresztowania Jana Rokity
Portal Wirtualna Polska napisał, że „niemiecka prokuratura w Landshut w Bawarii wydała wobec Jana Rokity nakaz aresztowania w celu wykonania kary, wymierzonej w sierpniu za incydent w samolocie Lufthansy na lotnisku w Monachium - poinformował rzecznik prokuratury Ralph Reiter.
Były polityk nie zapłacił dotychczas grzywny w wysokości 3000 euro, jaką obciążono go za lutową awanturę. - Pan Rokita musi się liczyć z tym, że gdy pojawi się na terytorium Niemiec, zostanie aresztowany - powiedział prokurator.
Gdyby do tego doszło, Rokita zostałby postawiony przed wyborem: albo uiści grzywnę albo trafi do aresztu. Grzywnę przeliczono na 30 dni więzienia. Na poczet tej kary zaliczono Rokicie czas spędzony w areszcie po zatrzymaniu na lotnisku w Monachium. Pozostaje zatem 29 dni więzienia.
- Nie możemy podarować tej kary - powiedział Reiter. Dodał, że póki były polski polityk przebywa za granicą, nic mu nie grozi ze strony niemieckiego wymiaru sprawiedliwości”.
Do kłótni w samolocie Lufthansy doszło, wówczas, gdy Jan Rokita i jego żona chcieli skorzystać ze schowków w klasie biznesowej pomimo posiadania biletów w klasie ekonomicznej, aby włożyć tam płaszcze i kapelusze. Prokuratura w niemieckim Landshut uznała go za winnego zakłócenia porządku. Rokicie kazano zapłacić grzywnę w wysokości 3 tys. (tok)
2009-12-13
Prof. Norman Davies w Zgorzelcu/Görlitz
11.12.2009 odebrał „Nagrodę Mostu” przyznaną mu za budowanie porozumienia i przyjaźni między ludźmi oraz narodami. Brytyjski historyk przedstawia od kilkudziesięciu lat nie tylko Europejczykom, zawiłe polskie dzieje. Polakom na własną historię pozwala spojrzeć z innej perspektywy. Szczególnie bliskie są mu - Dolny Śląsk i Wrocław, w którym za zasługi w promowaniu tego miasta i regionu otrzymał mieszkanie. Książki Daviesa znikają z księgarń błyskawicznie. W tej chwili historyk pracuje nad kolejną publikacją. Będzie opowiadała o państwach, które przeminęły jak ludzkie życie. Rozmowę z Normanem Davisem opublikujemy tuż przed świętami.
2009-12-12
Pomerania Nostra dla prof. Filipowiaka
Tegoroczną nagrodę polsko-niemiecką „Pomerania Nostra 2009” otrzymał prof. Władysław Filipowiak – archeolog i historyk, emerytowany dyrektor Muzeum Narodowego. Wyróżnienie to przyznają uniwersytety w Szczecinie i Greifswaldzie, redakcje gazet „Nordkurier” i „Kurier Szczeciński” oraz miasta Szczecin i Greifswald. Okolicznościowa laudację, w dniu wręczenia nagrody, wygłosił prof. Klaus Zernack, wielka postać niemieckiej historiografii, historyk Europy Środkowowschodniej i Wschodniej.
Prof. W. Filipowiak rozbudował Muzeum Pomorza Zachodniego w Szczecinie, które za jego kadencji otrzymało status Muzeum Narodowego. Jego zasługą jest także doprowadzenie do wymiany zabytków archeologicznych pomiędzy placówkami muzealnymi niemieckiego Pomorza Przedniego i polskiego Pomorza Zachodniego. W zamian za cenne dla szczecińskiego muzeum eksponaty, stronie niemieckiej zostały przekazane przedmioty z kolekcji przedwojennego Das Provinzialmuseum für Pommerscher Altertümer in Stettin (Prowincjonalne Muzeum Pomorskich Starożytności w Szczecinie).Nagroda przyznawana jest co dwa lata osobom szczególnie zasłużonym dla Pomorza w sztuce, nauce, polityce i gospodarce. Ustanowiona została w roku 2003 przez dwa uniwersytety pomorskie: w Szczecinie i w Greifswaldzie oraz przez dwa dzienniki, ukazujące się na Pomorzu, „Kurier Szczeciński” i „Nordkurier”. W tym roku do grona jej fundatorów dołączyły miasta Greifswald i Szczecin.
Prof. W. Filipowiak, urodzony w roku 1926, pochodzi ze Śląska Cieszyńskiego. w latach II wojny światowej walczył w antyniemieckim ruchu oporu. W latach 1955-2000 był dyrektorem Muzeum Narodowego w Szczecinie, reprezentantem Polski w międzynarodowych gremiach archeologicznych, inicjował badania archeologiczno-etnograficzne w Afryce Zachodniej, odkrył historyczną stolicę państwa Mali.
Leszek Wątróbski
FOTO: Prof. Władysław Filipowiak (z kwiatami) oraz (od lewej) prezydent Szczecina Piotr Krzystek, prorektor ds. kształcenia Uniwersytetu Szczecińskiego prof. dr Edward Włodarczyk oraz prof. dr Rainer Westermann - rektor Uniwersytetu Greifswaldzkiego /fot. Jerzy Giedrys/
2009-12-11
Najważniejsze wydarzenie w historii Niemiec to wynalezienie druku!
Znane są już wyniki plebiscytu na najważniejsze wydarzenie, bądź czyn w historii Niemiec, który miał wpływ na ich dalsze losy. Pomysłodawcą owej inicjatywy była telewizja ZDF. Ostateczna decyzja jest zapewne dla wielu dużą „niespodzianką”. Co zaskakujące, pierwsze miejsce zajął druk, (wynaleziony w XV wieku, przez Jana Gutenberga). Zdobył on przeszło 35 procent głosów, widzów oraz internautów. Według nich, wynalazek ten można określić: „medialną rewolucją sprzed wieków”.
Na drugim miejscu, uplasowało się Zjednoczenie Niemiec dokonane w 1990 r., (zdobywając 30 procent głosów). Kolejną pozycję zajął upadek Muru Berlińskiego z 1989 r., (29 procent). Natomiast najmniej, (6 punktów procentowych) - uzyskała wizyta prezydenta Stanów Zjednoczonych, Johna Kennedy’ego w Berlinie Zachodnim w 1963 r. Wówczas wypowiedział on znamienne słowa – „Ich bin ein Berliner”, („jestem berlińczykiem”) – jako gest solidarności z obywatelami ówczesnej NRD.
Przypomnijmy, że wydarzenia do powyższego plebiscytu zostały wybrane w oparciu
o sondaż, przeprowadzony wśród Niemców. Każde, było przedstawiane na antenie w taki sposób, by mogli się oni z nim bliżej zapoznać. W efekcie spośród wszystkich wydarzeń, wyłoniono 20 - najważniejszych w ich odczuciu.
Uważam, że sam pomysł okazał się bardzo interesujący. Wyniki nie są co prawda szczególnie wiążące, lecz zapewne mogą się przyczynić do chwili refleksji nad tym, co dany naród uważa za ważne z punktu widzenia swojej własnej tożsamości.
Małgorzata Micał
2009-12-10
Rokita może trafić w Niemczech za kraty
Jak poinformowało radio RMF FM Jan Rokita może trafić w za kraty! Nastąpi to wówczas, jeżeli były polityk Platformy Obywatelskiej nie zapłaci grzywny wymierzonej przez bawarską prokuraturę. Nawet miesiąc może przesiedzieć w niemieckim areszcie. Poinformował o tym korespondent RMF FM Adam Górczewski. Prokuratura w Landshut czeka na wytłumaczenie Jana Rokity, który nie przelał na niemieckie konto 3000 tysięcy Euro!. Wszcyscy pamiętamy słynną już nie tylko w Polsce aferę z płaszczami w niemiekcich liniach lotniczych. Ciekawe czy nastąpi ciąg dalszy? Kłótnia ze stewardessom może być albo bardzo droga albo zakończyć się wpisem "skazany".
2009-12-07
Zmarł hrabia Otto von Lambsdorff
Był jednym z najbardziej rozpoznawalnych działaczy niemieckiej partii liberalnej FDP.W latach 1977-84 był ministrem gospodarki, kierował też partią na przełomie lat 80. i 90. Bronił wolnego rynku. W Polsce zasłynął jako główny niemiecki negocjator w sporze o odszkodowania dla robotników przymusowych z czasów III Rzeszy. Hrabia von Lambsdorff zmarł nagle w sobotę w Bonn. Miał 82 lata Kanclerz Merkel powiedziala, że hrabia Lambsdorff był wybitnym liberałem. Z kolei szef FDP Westerwelle oznajmił, że liberałowie stracili znamienitego polityka zajmującego się gospodarką. Lambsdorff był uwikłany w tzw. aferę z wpłatami na rzecz partii. Został skazany na zapłacenie kary finansowej w wysokości 180’000 ówczesnych marek. To zahamowało jego karierę polityczną, ale nie zniknął z niemieckiej sceny politycznej. Do końca liczono się jednak z jego opinią. Jeszcze nie tak dawno ostrzegał ministra gospodarki przed zbytnim zadłużaniem państwa. (tok)
2009-12-07
Portret Angeli Merkel
Ta niezwykle barwna postać potrafiła nas już niejednokrotnie zaskoczyć, za sprawą licznych „metamorfoz”. Prawda jest taka, że nikomu z niemieckiej sceny politycznej nie udało się do tej pory tyle osiągnąć. Czy na pewno wszystko o niej wiemy?
Urodziła się w Hamburgu w 1954 r. Jej ojciec był pastorem, a matka, (urodzona w Gdańsku) -nauczycielką języka angielskiego i łaciny. W wyniku licznych przeprowadzek, rodzina Angeli ostatecznie osiedliła się w Templinie, (Brandemburgia). Tutaj uczęszczała ona do Politechnicznej Szkoły Średniej. Od początku była bardzo utalentowana matematycznie, miała także niebywałe zdolności językowe. Z niezwykłą pasją uczyła się języka rosyjskiego, wygrała nawet olimpiadę i w nagrodę pojechała do Moskwy.
Pełny tekst Małgorzaty Micał w dziale POLITYKA
2009-12-06
O Festung Breslau we Wrocławiu
We Wrocławiu przy okazji promocji książki Hugo Hartunga „ Śląsk 1944/45” miało miejsce ciekawe spotkanie. Rudolf Trauer opowiadał o tym co działo się w czasie walk o Festung Breslau. On sam został przymusowo wcielony do Volkssturmu. Jest jednym z ostatnich członków Polonii wrocławskiej. Dyskusję prowadziła znana wrocławska dziennikarka Beata Maciejewska.
Rudolf Trauer mówił, że jego matka Polka, która wyszła za mąż za Niemca wychowała go w duchu polskości. Już samo to było bohaterstwem w przedwojennych Niemczech. Nietolerancyjnych, ksenofobicznych, nazistowskich Niemczech bycie Polakiem nie było wcale takie łatwe. Za samo rozmawianie po polsku w knajpie dostawało się od Niemców „po gębie”. Rudolf Trauer opowiadał o tym jak próbował unikać służby w Volkssturmie. Z jego opowieści pojawiał się obraz nieco inny jak ze wspomnień generałów Ahlfena i Niehoffa wybielających się po tym jak ci dwaj „zamordowali miasto”. Uparte trwanie dowódców Festung przy Hitlerze doprowadziło do ogromnej katastrofy miasta i niezmierzonej tragedii ludzkiej. Fanatyzm hitlerowców z Breslau kosztował życie co najmniej 80 tysięcy zwykłych cywili. Jeszcze więcej zginęło przez gauleitera Hanke. Ten nieprzejednany nazista chcąc się wykazać przed Hitlerem celowo wstrzymywał decyzje o ewakuacji ludności Breslau. Jego spóźniony rozkaz kosztował życie 90 tysięcy ludzi. Nie wspominając już o zaniżonych przez Niemców statystykach strat własnych, a znacznie zawyżonych poległych wśród Rosjan. Rudolf Trauer mówił o przeżyciach swoich w czasie oblężenia miasta i wyzwalania go z uścisku nazistowskiej władzy. Mówił też o tym, że przed końcem oblężenia w twierdzy wśród Niemców panowało rozprzężenie dyscypliny i miały miejsce akty przemocy. Nie do rzadkości należały orgie z udziałem pijanych niemieckich żołnierzy i przypadki grabieży cudzego mienia przez obrońców Festung. Większość ludzi miała dość rządów nazistów i komendantów miasta - chciała jak najszybszego poddania twierdzy. Widocznie nie chcieli umierać za skóry kreisleiterów, członków NSDAP i SS. Gdyby nie fanatyzm Niehoffa i Ahlfena, tych, którzy „zamordowali Breslau”, dziś Wrocław wyglądałby zupełnie inaczej.
Krzysztof Tokarz
2009-12-04
Żona znad Wisły?
Niezwykle ciekawy pomysł zaprezentował ostatnio niemiecki dziennik „Bild”. Stworzył on bowiem poradnik dla Niemców poszukujących żony. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że mają oni szukać wybranki swego serca w Polsce.
Polki posiadają niebywałą urodę, a według powyższej gazety, (ze względu na złą sytuację materialną), wręcz marzą o mężu zza Odry. Inicjatywa ta, ma „wspomóc” szczególnie obywateli wschodniej części Niemiec, którzy zostali pozbawieni możliwości znalezienia żony na „własnym podwórku”. Jest to efekt emigracji Niemek na zachód kraju oraz zachód Europy, w celu zdobycia wykształcenia itp.
Co ciekawe, głównym narzędziem pomagającym w znalezieniu wybranki, będzie agencja pośrednictwa matrymonialnego. Zainteresował mnie sposób jej doboru, do tego celu mianowicie mają posłużyć opinie klientów takich „instytucji”, zamieszczane na forach internetowych.
Można powiedzieć, że poradnik opracowano niezwykle „precyzyjnie”. Widnieje w nim wiele „cennych” rad, umożliwiających znalezienie partnerki. Oczywiście z naszej perspektywy może się to wydawać zabawne. Jedną z nich jest umiejętność wypowiedzenia przynajmniej kilku słów po polsku, przez potencjalnego „wielbiciela”. Będzie to świadczyło, jak pisze „Bild”, o poważnych zamiarach względem kandydatki na żonę. Jest to rzecz niebagatelna, gdyż zgodnie z poradnikiem, Polki to kobiety posiadające bardzo konkretne wyobrażenia
o przyszłym mężu. Ponoć nie może on być arogancki i bezczelny.
Moim zdaniem, ten „humorystyczny” zbiór zasad postępowania, prezentuje stereotyp Polki, jako kobiety i przyszłej żony. Czy inicjatywa ta okaże się skuteczna dowiemy się dopiero
z perspektywy czasu. Niemniej jednak trzeba przyznać, że autor poradnika to osoba posiadająca bardzo dużą wyobraźnię.
Małgorzata Micał
2009-11-30
Niemiecka telewizja jednak przeprasza ale...
Cytując za WP.PL redaktor naczelny niemieckiej telewizji publicznej ZDF Nikolas Brender przeprosił za użycie w serwisie informacyjnym sformułowania "polski obóz zagłady Sobibór" - poinformowała rzeczniczka polskiej ambasady w Niemczech Maria Bartczak.
Fałszywe sformułowanie pojawiło się w informacji na temat rozpoczętego w Monachium procesu Johna Demjaniuka, domniemanego byłego strażnika z Sobiboru. "89-letniemu Demjaniukowi zarzuca się pomoc w zamordowaniu prawie 28 tysięcy Żydów w polskim obozie zagłady Sobibór" - brzmiał fragment wiadomości odczytywanej przez prowadzącego poranne dzienniki ZDF.
Brender napisał, że to błędne sformułowanie było "czystym niedbalstwem językowym" i jego użycie nie było zamierzone.
Cóż jakoś "niedbalstwo językowe" nie wchodzi w grę jak ktoś neguje obozy koncentracyjne. Czyżby podwójne standardy? Coś się zmieniło i to widać gołym okiem. Już nie można bezkarnie okłamywać opinii publicznej pojąc ją bredniami o "polskich obozach koncentracyjnych". Wszyscy wiemy, że to Niemcy budowali obozy zagłady na terytorium podbitej Rzeczypospolitej. Z całą pewnością reakcja Polski spowodowała to, że redaktor naczleny ZDF przeprasza za błędy swoich podwładnych. Swoją drogą jakie kompetencje ma dziennikarz, który nie zna historii i nie wie, że to Niemcy a nie Polacy budowali obozy koncentracujne? Świadczy to nie najlepiej o kadrze i profesjonaliźmie ZDF. Dieter Schulz
2009-11-30
Niemiecka telewizja ZDF mówi o "polskim obozie zagłady"
Jak podaje portal WP.PL niemiecka telewizja publiczna ZDF użyła sformułowania "polski obóz zagłady Sobibór". Padło to kłamliwe i obraźliwe dla Polaków sformułowanie w informacji na temat rozpoczynającego się w Monachium procesu Johna Demjaniuka, byłego strażnika z Sobiboru.
- 89-letniemu Demjaniukowi zarzuca się pomoc w zamordowaniu prawie 28 tysięcy Żydów w polskim obozie zagłady Sobibór – głosił fragment informacji odczytywanej przez prowadzącego poranne dzienniki ZDF.
Śmiać się czy płakać? Kto jak kto ale chyba niemiecka państwowa telewizja doskonale wie, że to były niemieckie obozy na terenie okupowanej Polski. Trudno powiedzieć czy przeważyła tu zwykła głupota i niedouczeni dziennikarze czy zła wola. Ale tak czy tak te obraźliwe dla Polaków kłamstwa powinny się spotkać z właściwą reakcją. Dieter Schulz
2009-11-28
„Niemieckie eldorado” – studencka ziemia obiecana?
Fragment wywiadu z Pauliną Burzyńską - studentką stosunków międzynarodowych Uniwersytetu Wrocławskiego, przebywającą w bieżącym roku na stypendium w Berlinie rozmawiała Małgorzata Micał
Czy Twoim zdaniem polski system nauczania i poziom kształcenia w jakimś stopniu odbiega od niemieckiego? Można tutaj wskazać znaczące różnice?
Na podstawie moich doświadczeń mogę stwierdzić, że na pewno sposób kształcenia
w Niemczech odbiega od polskiego, ale nie ujmowałabym tego w kategoriach wyższy/niższy, ponieważ obydwa mają swoje plusy i minusy. Kładzie się nacisk na inne kwestie.
W Polsce rzeczywiście uczelnie nastawione są na przekazywanie wiedzy teoretycznej w dużych ilościach. Uczelnie niemieckie kładą nacisk na samorozwój, inwencję twórczą studenta, jednakże w wielu sytuacjach moim zdaniem brakuje bazy
w postaci wiedzy faktograficznej.
Jaki los czeka polskiego studenta po przyjeździe na stypendium? Ma na kogo liczyć
w kwestii zakwaterowania oraz podczas pierwszych dni na obcej uczelni, czy raczej musi sobie radzić na własną rękę?
W tej kwestii uczelnia niemiecka jest bardzo przyjazna. Studenci zagraniczni otrzymują wszelkie niezbędne instrukcje, mają swojego opiekuna, organizowane są spotkania informacyjne, wspólne wyjścia itp.
Cały wywiad w dziale POLITYKA
2009-11-24
Z powodu Eriki Steinbach koalicji CDU/CSU- FDP grozi krach
CDU grozi liberałom długotrwałym konfliktem, jeżeli liberałowie nie przestaną się opierać pomysłowi aby Steinbach zasiadała w radzie fundacji Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie. Członkowie prezydium CDU premierzy landów Christian Wulff i Roland Koch odgrażali się, że opór partii Westerwelle w sprawie szefowej wypędzonych będzie powodem wielotygodniowego sporu w niemieckiej koalicji. FDP chce uniknąć sporu z Polską.
2009-11-20
16 Polsko-Niemiecko-Czeskie Forum Kooperacji Przedsiębiorstw
19. listopada 2009 r. w Jeleniej Górze odbyło się Forum polskich, czeskich i niemieckich przedsiębiorców. Miało ono na celu pomoc mikro-, małym i średnim przedsiębiorstwom polskim w nawiązaniu bezpośrednich kontaktów handlowych i produkcyjnych z firmami niemieckimi oraz czeskimi. Hasłem przewodnim tegorocznego Forum było: „Razem 5 lat w Europie ”. Po raz pierwszy w Forum uczestniczyła uczestniczyć strona czeska. Najwięcej firm zarejestrowało się z Polski i Czech, po ok. 50. W tym roku wyjątkowo małe zainteresowanie strony niemieckiej zaskoczyło organizatorów. Zarejestrowało się tylko 25 firm z Niemiec.
2009-11-20
Forum polsko-niemieckie w Krzyżowej
12 listopada 1989 roku premier Tadeusz Mazowiecki i kanclerz Niemiec Helmut Kohl symbolicznie się uścisnęli, rozpoczynając trudny dialog w relacjach polsko-niemieckich. Dokładnie dwadzieścia lat po tym wydarzeniu w tym samym miejscu na Dolnym Śląsku w Krzyżowej zebrali się polscy i niemieccy politycy, samorządowcy oraz przedsiębiorcy.
Dolnośląskie Forum Polityczne i Gospodarcze w Krzyżowej rozpoczęło się w czwartek 12.11 uroczystą mszą, na którą przyjechali się ministrowie gospodarki i kultury Polski i Niemiec, przedstawiciele Bundestagu oraz marszałkowie sejmu. Nie zabrakło także bohaterów tamtych dni - Tadeusza Mazowieckiego oraz arcybiskupa Alfonsa Nosola. Tegoroczne Forum miało miejsce między 12 a 14 listopada. Podczas obrad przeprowadzane były dyskusje w trzech blokach tematycznych: Gospodarka, Polityka, Kultura. Jego uczestnicy starali się wskazać największe problemy i czekające nas wyzwania w relacjach polsko-niemieckich.
2009-11-20
Niemieccy i polscy studenci powiedzieli „nie” obecnemu systemowi edukacji
W ubiegły wtorek na terenie Niemiec miały miejsce protesty studentów w 35 ośrodkach akademickich. Poparcia udzieliły im partie opozycyjne takie jak Zieloni, Lewica
i SPD. Najgłośniejsze manifestacje odbyły się w Berlinie, Kolonii, Monachium oraz we Fryburgu. Dziesiątki tysięcy studentów sprzeciwiały się zwłaszcza systemowi nauczania, żądając poprawy warunków studiowania. Ich zdaniem reforma szkolnictwa wyższego doprowadziła do obniżenia jakości kształcenia, (powyższy system porównany został do „fabryki”, w której zdobywa się wiedzę). Ostro krytykowano także wprowadzenie systemu bolońskiego, zakładającego dwustopniowość studiów. W wyniku przyjętych zmian, między innymi w znacznym stopniu zwiększono programy nauczania na studiach licencjackich. Studenci sprzeciwiali się także zbyt niskim stypendiom w stosunku do niezwykle wysokich opłat, jakie muszą ponosić na rzecz studiów. W swych wystąpieniach odnieśli się również do kwestii „przeładowania” uczelni.
Niemieckie protesty zbiegły się z oburzeniem polskich studentów wobec projektu minister nauki i szkolnictwa wyższego Barbary Kudryckiej. Zakłada on wprowadzenie odpłatności za drugi kierunek studiów oraz komercjalizację polskich ośrodków akademickich. Co więcej, studentom w naszym kraju, podobnie jak studentom niemieckim nie podoba się proces boloński. Ich zdaniem „edukacja nie jest na sprzedaż, a już na pewno nie mogą o tym decydować środowiska biznesowe”. Żacy domagają się lepszych warunków studiowania, godziwych stypendiów i tańszych akademików. Miejmy nadzieję, że powyższe wystąpienia przyniosą oczekiwane efekty. W Niemczech kolejna fala protestów planowana jest na koniec listopada i początek grudnia.
Małgorzata Micał
2009-11-19
Obywatelka Niemiec wypędzi polskich lokatorów!
Onet.pl poinformował o tym, że sąd rejonowy w Szczytnie orzekł, że rodziny Moskalików i Głowackich muszą opuścić dom w Nartach, który formalnie należy do obywatelki Niemiec Agnes Trawny. Sąd uznał nawet, że nie ma obowiązku przyznania im lokali socjalnych. Nie ma jednak terminu wyprowadzki obu polskich rodzin. Sąd orzekł, że lokali zastępczych Moskalikowie i Głowaccy mogą dochodzić od Skarbu Państwa. Pełnomocnik obu rodzin radca prawny Jerzy Erlik zapowiedział, że Moskalikowie i Głowaccy "z pewnością nie opróżnią tych lokali, dopóki Lasy Państwowe nie przedstawią im propozycji lokali zamiennych, realnych do przyjęcia". Tak, więc za zaniedbania polskiego państwa, za niekorzystne luki w polskim prawie płacą Polacy.
2009-11-18
Oskar Lafontaine jest chory na raka!
Oskar Lafontaine – znany lewicowy niemiecki polityk ma raka. Poinformował o tym dziennikarzy dość niedawno. Chociaż ponoć jego najbliżsi przyjaciele wiedzieli o tej fatalnej diagnozie nieco wcześniej. Lekarze zalecili mu jak najszybsze poddanie się operacji. Nie wiadomo czy Lafotaine będzie nadal aktywnie działał w niemieckiej polityce. Sporo zależy od tego jaki będzie jego stan zdrowia. Odszedł z SPD, obecnie należy do czołówki ugrupowania Die Linke. Oskar Lafontaine ma 66 lat, jego trzecią żoną jest 53 letnia Christa Müller. (Dieter Schultz)
2009-11-15
20 lat przestawicielstwa w Polsce Fundacji Konrada Adenaeuera
Od 20 lat Fundacja Konrada Adenauera prowadzi w działalność w Polsce. 10 listopada 1989 roku w Zamku Królewskim w Warszawie uroczyście zainaugurowano działalność warszawskiego biura Fundacji. Początkowo planowano, że sam ówczesny kanclerz RFN dr Hemlut Kohl miał wziąć udział w uroczystości otwarcia przedstawicielstwa. Ale w Niemczech właśnie upadał mur berliński i nie mógł z tego powodu wziąć udziału w uroczystościach. Bardzo ciepło o działalności przedstawicielstwa Fundacji Konrada Adenauera w Polsce wypowiadało się szereg osób. Za wkład w budowę stosunków polsko –niemieckich dziękowali między innymi Władysław Bartoszewski, Jan Krzysztof Bielecki, Tadeusz Mazowiecki. Dyrektor FKA w Warszawie Stephan Raabe mógł być naprawdę dumny z prowadzonej przez jego organizacje działalności. Tym bardziej, że wielu ludzi aktywnych, w relacjach Niemców i Polaków zawdzięcza Fundacji stypendia, ale nie tylko. Eurodeputowana Róża Thun powiedziała, że to od Fundacji uczyła się nie tylko prowadzenia działalności ale również zasad budowy społeczeństwa obywatelskiego. Alfons Nossol, emerytowany biskup ordynariusz diecezji opolskiej, Wielki Kanclerz Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Opolskiego nie omieszkał przy okazji uroczystości powiedzieć, że wielką wartością jest chrześcijaństwo. A przecież do chrześcijańskich wartości odwoływał się Konrad Adenauer i partia chrześcijańskich demokratów. Polacy rzeczywiście mogliby się od Niemców nauczyć, chociażby tego typu działalności jaką prowadzi niemeicka fundacja. Szkoda, że żadna polska partia nie pójdzie śladem CDU i nie stworzy fundacji na kształt Fundacji Konrada Adenauera i nie prowadzi czegoś podobnego w Niemczech. Działalność tej politycznej fundacji to bardzo dobry przykład, szkoda tylko, że niewykorzystany.
Krzysztof Tokarz
2009-11-14
Uniwersytet Europejski Viadrina nad Odrą szansą rozwoju dla polskich studentów
Liczne programy wymiany studenckiej, dają naszym rodakom możliwość kształcenia się na prestiżowych uczelniach zagranicznych. Obecnie prym wiodą nie tylko uczelnie zlokalizowane w Hiszpanii, Portugalii, Grecji czy Wielkiej Brytanii, lecz również te znajdujące się na terenie Niemiec. Młodzi poznają tam nie tylko odmienne od naszych sposoby nauczania, ale też pozytywnie nastawionych do siebie ludzi, bez żadnych uprzedzeń. Szczególny nacisk jest kładziony na myślenie, w odróżnieniu od Polski, gdzie bardzo dużo trzeba uczyć się na pamięć. Niezwykłą zachętą do podjęcia nauki w Niemczech jest także oferta stypendialna opracowana przez Niemiecką Centralę Wymiany Akademickiej (DAAD). Organizacja ta przygotowała ciekawą propozycję dofinansowywania nie tylko dla młodych naukowców i doktorantów, lecz także absolwentów.
Małgorzata Micał
Artykuł Małgorzaty Micał czytaj w dziale POLITYKA
2009-11-10
KOMENTARZ: Niemcy dali lekcję Polakom- berlińskie uroczystości z okazji 20 rocznicy upadku muru berlińskiego
W Berlinie odbyła się „wielka pompa” z okazji 20 rocznicy obalenia muru berlińskiego. Do niemieckiej stolicy przyjechali wszyscy wielcy tego świata. No może z paroma wyjątkami takimi jak Obama, czy Putin. Ci wysłali swoich zastępców, ale jakże godnych, bo samą Hilary Clinton i prezydenta Rosji. Byli tam również Donald Tusk i Lech Wałęsa. Te obchody dobitnie pokazują, że Polacy „przegrali” z Niemcami w walce o świadomość Europejczyków i świata. Symbolem obalenia komunizmu nie stała się ani Stocznia Gdańska, ani Okrągły Stół a tym bardziej wybory w Polsce z czerwca 1989 roku. To data 9 listopada 1989, dzień upadku muru dzielącego Berlin stał się symbolem przemian w Europie Środkowowschodniej. Niemcy dali Polakom dobrą szkolę jak należy obchodzić się z ważnymi datami i jak je świętować. Podczas kiedy Polacy spierali się kto ma prawo do organizowania uroczystości rocznicowych w czerwcu tego roku, to w Niemczech zapanowała pełna zgoda i współpraca. Pokazali światu, że to oni „wywalczyli” wolność, a wydarzenia w Berlinie sprzed 20 laty symbolizują upadek komunizmu. „Pamiętamy o Polakach, którzy rozpoczęli walkę o wolność - mówiła w Berlinie amerykańska sekretarz stanu Hillary Clinton, przemawiając przed Bramą Brandenburską podczas obchodów dwudziestej rocznicy upadku muru berlińskiego. - Ta noc została zbudowana staraniami tak wielu: (...) pamiętamy Polaków, którzy rozpoczęli walkę o wolność, kampanię, której początkiem był strajk w Stoczni Gdańskiej, a zakończeniem - upadek systemu tyranii. Pamiętamy polskiego papieża, który wyrażał dążenia ludzi Europy i świata - powiedziała Clinton. Na szczęście nie wszyscy jeszcze zapomnieli o naszym wkładzie w walce o demokrację. Ale jak tak dalej pójdzie nasi politycy zaprzepaszczą i tę szansę, aby po raz pierwszy w historii Polacy nie kojarzyli się jedynie z przegranymi powstaniami, ale należeli do autorów zwycięstwa wolności.
Dr Krzysztof Tokarz
2009-11-02
Niemcy zaatakuje A/H1N1???
O nowej fali zachorowań na grypę A/H1N1 w Niemczech poinformował tamtejszy Instytut im. Roberta Kocha, zajmujący się chorobami zakaźnymi. Interia.pl pisze, że liczba zachorowań wzrosła z 1860 do 3 tys. tygodniowo . Serwis powołał się na wypowiedź szefa Instytutu Joerga Hackera. Do teraz w RFN na świńską grypę zmarło sześć osób, a zachorowało ok. 30 tysięcy
2009-11-01
Westerwelle wybrał Warszawę
Minister Radosław Sikorski powiedział, że cieszy się, że nowy wicekanclerz i nowy szef niemieckiego msz wybrał Warszawę, jako pierwszą stolicę, którą odwiedza po objęciu urzędu. Stosunki polsko-niemieckie są najlepsze w historii - powiedział po spotkaniu z nowym wicekanclerzem i ministrem spraw zagranicznych Niemiec Guido Westerwelle Radosław Sikorski. Westerwelle oznajmił natomiast, że jest przekonany, iż przyjaźń między naszymi krajami służy nie tylko nam, ale też Europie.
2009-10-29
Kobieta rządzi niemieckimi ewangelikami
Biskup Margot Kässmann, 51-letnia rozwódka i matka czwórki dzieci, będzie kierowała największym Kościołem w Niemczech. Jest pierwszą kobietą, która została zwierzchnikiem niemieckich ewangelików. To że kobieta staje na czele kościoła niewielu już dziwi i nie ma wokół tego kontrowersji. Synod Kościoła ewangelickiego poparł jej kandydaturę ogromną większością głosów. To jednocześnie sygnał, że w Kościele zaszła spora zmiana. Warto mieć na uwadze, że co czwarty ewangelicki duchowny jest kobietą, a liczba kobiet pastorów przekroczyła 6 tys. W Niemczech władza świecka i duchowa w rękach kobiet.
2009-10-25
Niemcy będą miały nowy rząd
FDP ogromną większością głosów zaaprobowała na nadzwyczajnym zjeździe w Berlinie umowę koalicyjną z CDU i CSU, na podstawie, której powstanie nowy rząd Niemiec. Żaden z ponad 600 delegatów na zjazd FDP nie głosował przeciw.
Na nadzwyczajnych zjazdach o umowie koalicyjnej będą decydować CDU i CSU; oczekuje się, że zaakceptują ją większością głosów. Zaprzysiężenie nowego rządu spodziewane jest w środę.
FDP powraca do władzy po 11 latach. Szef tej partii Guido Westerwelle, przyszły minister spraw zagranicznych Niemiec, podkreślał na niedzielnym zjeździe, że w negocjacjach z chadecją FDP przeforsowała swe wszystkie ważne dla tej partii postulaty. Nowa koalicja zapowiada m.in. cięcia podatkowe na kwotę 24 mld euro oraz obiecuje zachowanie równowagi między polityką wzrostu gospodarczego a bezpieczeństwem socjalnym. Westerwelle nie jest specjalnym ekspertem w polityce zagranicznej. Nie wiadomo też, jaka będzie niemiecka polityka wobec Polski pod jego kierownictwem. Wiadomo, że będzie zrealizowany projekt "Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie", który upamiętnić ma przymusowe wysiedlenia Niemców. Obiecano także wsparcie dla budowy muzeum Niemców Sudeckich w Monachium. Cóż Niemcy jednak prą do konfliktów z Polską i Czechami. O ile rzecz jasna te zapowiedzi nie będą tylko – jak chcieliby niektórzy – tylko efektem kampanii wyborczej.
Krzysztof Tokarz
2009-10-16
Niemcy po wyborach. Rewolucja czy kontynuacja w relacjach z Polską?
Jest wiele znaków zapytania, jaka będzie niemiecka polityka zagraniczna nowego rządu RFN. Poglądy Guido Westerwelle – prawdopodobnie nowego ministera spraw zagranicznych – na wiele kwestii też nie są znane. Z pewnością RFN wzmocni współpracę transatlantycką, a rola stosunków Niemiec z USA będzie większa niż dotychczas – uważa dr Krzysztof Tokarz, który prowadził debatę pt. „Niemcy po wyborach. Rewolucja czy kontynuacja w relacjach z Polską?”. Odbyła się ona w ramach powstającego polsko-niemieckiego klubu www.forum-polska-niemcy.eu. W kameralnym wnętrzu Salonu Śląskiego we Wrocławiu przy herbacie i kawie można było wymienić poglądy na to, co czeka Polskę i Niemcy po wyborach do Bundestagu. Nie należy oczekiwać głębokich zmian w relacjach niemiecko – rosyjskich - mówił Krzysztof Tokarz. Te były i będą dobre i przewidywalne – dodał. Helena Wyligała z Dolnośląskiej Szkoły Wyższej przypomniała, że Angela Merkel w przeciwieństwie do jej poprzednika na fotelu kanclerza zdobyła się na krytykę pod adresem Putina. Jarosław Kurzawa powiedział, że powinno się zwrócić większą uwagę na współpracę gospodarczą. Właśnie gospodarka odgrywa bardzo ważną rolę we wzajemnych polsko -niemieckich relacjach. Tym bardziej, że Partia Wolnych Liberałów od dawna była bliska biznesowi. FDP opowiadała się na rozwojem gospodarczym i wspierała niemieckich przemysł. Nowy niemiecki rząd nawet z Guido Westerwelle jako szefem MSZ nie zmieni radykalnie stosunków z Warszawą. Oczywiście pozostaną stare nierozwiązane dotychczas problemy, ale rewolucji w stosunkach polsko -niemieckich nie należy się spodziewać.
W listopadzie zaplanowano kolejne spotkanie w ramach Polsko – Niemieckiego Klubu www.forum-polska-niemcy.eu. Zainteresowanych prosimy o kontakt.
2009-10-14
Niemieckie "nie" dla Mniejszości Polskiej
Jarosław Kałucki w ostatnim wydaniu „Rzeczpospolitej”pisze, że niemiecki rząd odmawia uchylenia hitlerowskiego dekretu o likwidacji mniejszości polskiej w tym kraju. Zamyka to drogę do odzyskania majątku. Argumentem jest to, że przepis w świetle niemieckiego prawa nie obowiązuje, de facto zamyka drogę do odzyskania majątku, skonfiskowanego Polonii przez władze III Rzeszy. Niemieckie ministerstwo sprawiedliwości zapowiedziało, że nie będzie symbolicznego uchylenia go odpowiednią ustawą, bo w świetle niemieckiego prawa on nie obowiązuje. To oficjalna odpowiedź na skierowany do kanclerz Angeli Merkel apel organizacji polonijnych w Niemczech oraz Wspólnoty Polskiej, reprezentującej blisko 20-milionową Polonię na świecie. Chciały one anulowania obowiązującego do dziś hitlerowskiego rozporządzenia z 1940 roku, odbierającego Polakom status mniejszości narodowej w Niemczech. Spowodowało ono też konfiskatę majątku organizacji polonijnych. Organizacjom, które zwróciły się do kanclerz Merkel w przededniu 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej chodziło jednak przede wszystkim o moralne zadośćuczynienie członkom Mniejszości Polskiej, którzy na mocy tego hitlerowskiego rozporządzenia trafili do obozów koncentracyjnych. Maciej Płażyński, prezes Wspólnoty Polskiej apelował do premiera Donalda Tuska o wsparcie zabiegów niemieckiej Polonii. Interpelację do premiera i marszałka sejmu zwróciła się także poseł Gabriela Masłowska (PIS). Kilka dni temu otrzymała odpowiedź polskiego MSZ, posługującego się identyczną argumentacją jakie zastosowało niemieckie ministerstwo sprawiedliwości. - To niepotrzebne, twarde stanowisko strony niemieckiej w tej sprawie, chodziło przecież o symboliczny akt uchylenia rozporządzenia Hermanna Goeringa - zwraca uwagę mec. Stefan Hambura, berliński adwokat, który reprezentuje organizacje i stowarzyszenia polonijne w Niemczech w tej sprawie. - Odmowa sankcjonuje rozwiązanie mniejszości polskiej ze wszystkim tego konsekwencjami. Jedną z nich jest konfiskata majątku mniejszości polskiej. jej odzyskanie w tym stanie rzeczy będzie bardzo trudne, o ile w ogóle możliwe. Również odzyskanie statusu mniejszości wymaga odpowiednich zmian w niemieckiej konstytucji. Mec. Hambura podkreśla że, 8 września w Niemczech miał miejsce równie symboliczny akt, o jaki upominały się organizacje polonijne. Bundestag uchwalił ustawę o rehabilitacji niemieckich zdrajców wojennych. - W świetle analizy prawnej ministerstwa sprawiedliwości, jakie otrzymaliśmy, to również byłoby niepotrzebne - zauważa mec. Hambura. - Przecież tamte przepisy, tak jak rozporządzenie ws. mniejszości polskiej przestały obowiązywać po wojnie. Senator Dorota Arciszewska - Mielewczyk, szefowa Powiernictwa Polskiego, jest rozczarowana decyzją władz niemieckich, choć nie zaskoczona. - To pokazuje, że tak naprawdę stronie niemieckiej nie zależy na dobrosąsiedzkich stosunkach - uważa. - Już na początku września apelowałam do premiera Tuska, że w przypadku niepoparcia postulatów Polonii w Niemczech należałoby renegocjować polsko - niemiecki traktat o dobrosąsiedztwie w tym fragmencie w oparciu o zasadę wzajemności stosunków.
2009-10-12
W Niemczech toczą się rozmowy w sprawie nowej koalicji CDU/CSU i FDP.
Merkel od dawna głosiła, że chce rządzić wspólnie z liberałami Guido Westerwelle. Już podczas wieczoru wyborczego było jasne, że liberałowie i chadecy mogą liczyć na większość w Bundestagu. Niemiecka szefowa rządu potrafiła utrzymać władzę dla CDU, ponieważ uwierzyli jej zwykli obywatele. Merkel udało się wszelkie niepowodzenia własnego rządu zepchać na barki SPD. Stojąc na czele przyszłego rządu CDU i zorientowanej na gospodarkę FDP obecna i przyszła niemiecka szefowa rządu, będzie wreszcie mogła zrealizować plany liberalizacji gospodarczej. Obecnie komentatorzy polityczni prześcigają się we wróżbach będzie jednym z pierwszych pośnięć nowego niemieckiego rządu. Na giełdzie domysłów i przecieków z kręgów rządowych na czołowych pozycjach plasują się obniżenie podatków, uproszczenie przepisów utrudniających prowadzenie biznesu. Nie wyklucza się powrotu do dyskusji o energetyce jądrowej. Rządy CDU-CSU z FDP nie będą też oznaczać z byt głębokich zmian w relacjach z Polską. Guido Westerwelle nie jest znawcą stosunków polsko –niemieckich. To ostry krytyk Polski podczas negocjacji nad Traktatem Lizbońskim. Mocno zganił prezydenta Lecha Kaczyńskiego za jego pomysł tzw. pierwiastka. Guido to homoseksualista. Niedawno ujawnił się ze swoimi skłonnościami. Teraz słynie z napiętnowania zachowań godzących w prawa mniejszości seksualnych. Żądał, aby kraje jego zdaniem łamiące prawa homoseksualistów były karane sankcjami. Pozostaje mieć nadzieję, że na tym tle nie będzie dochodziło do ostrych napięć pomiędzy tak wyczulonym na tle łamania prawa mniejszości seksualnych ministrem RFN a Polską, cieszącą się raczej niezasłużoną opinią kraju nietolerancyjnego dla osób homoseksualnych. Bo obok wpisanego już niemal w kalendarz relacji konfliktu wokół BdV i Eriki Steinbach dojdzie kolejny, tym razem natury obyczajowej.
dr Krzysztof Tokarz
2009-10-11
Nowy cesarz!
Wczorajsze mecze grupowe wyłoniły kolejnych finalistów Mistrzostw Świata w RPA. Wśród nich znalazła się m.in. reprezentacja Niemiec, która we wczorajszym meczu pokonała Rosję 1:0. Zwycięską bramkę zdobył Mirosław Klose, po fantastycznej grze kombinacyjnej Łukasza Podolskiego i Ozila. Pomimo wielu szans, Rosjanom nie udało się strzelić bramki wyrównującej. Dla urodzonego w Opolu Klose była to 48. bramka w reprezentacji . Tym samym wyprzedził w klasyfikacji najlepszych niemieckich strzelców, m.in. takie gwiazdy jak Juergena Klinsmanna, czy Rudi Voellera. Klose stał się drugim najlepszym strzelcem po Gerdzie Muellerze w historii reprezentacji Niemiec!
Co z tą Polską?
Za rok na pewno nie zobaczymy w Mundialu reprezentacji Polski . Przegrała ona z Czechami 0:2 prezentując futbol na bardzo niskim poziomie. Polska piłka przeżywa wielki kryzys, którego końca niestety nie widać. Kluby od kilku lat nie potrafią godnie zaprezentować się w rozgrywkach europejskich, a reprezentacja narodowa niestety bardzo rzadko ma przebłyski gry na przyzwoitym poziomie. Zastanawiający jest fakt, że młodzi Polacy zaczynają grać w piłkę nożną odkąd postawią pierwsze kroki, a w kolejnych latach nie mają możliwość na taki rozwój piłkarski, jak zachodni sąsiedzi. Często brakuje miejsc do trenowania, zwłaszcza w okresie zimowym, a przede wszystkim ludzi, którzy zechcą poważnie zainteresować się polską piłką. Polacy kochają futbol równie mocno, jak ich zachodni sąsiedzi, ale jak widać nie ma to znaczenia. Szansą na zmianę mogą być Mistrzostwa Europy w 2012 r., które zmusiły Polskich polityków do działań mających poprawić trwającą od wielu lat sytuację w polskiej piłce. Nie trzeba się domyślać, czy ruszyłaby budowa stadionów Polskich jeśli nie piłkarskie Euro. Jeśli nie znajdą się w Polsce ludzie, którzy poważnie zainwestują w Polską piłkę, to niestety młodzi, zdolni piłkarze będą zmuszeni do wyjazdu na Zachód. Tam mają szansę, aby ich talent został doceniony i oszlifowany przez najlepszych fachowców.
M.Skowron
2009-10-10
Dla kogo Mundial?
Piłkarskie reprezentacje Niemiec i Polski rozegrają dzisiaj w swoich grupach mecze o awans do przyszłorocznych Mistrzostw Świata w RPA. O 17:00 swój 9. mecz w eliminacjach rozegrają Niemcy z Rosjanami. Niemcy są liderami swojej grupy i jeśli pokonają drugą w tabeli Rosję, zapewnią sobie awans do Mundialu w RPA. Zmotywować ich może premia wynosząca 4 000 000 euro, która zostanie wypłacona piłkarzom przez federację Niemiecką DFB w przypadku bezpośredniego awansu. W dzisiejszej wypowiedzi przedmeczowej Joachim Loe zapewnił, że jego drużyna zagra na 100% i już dzisiaj będzie świętowała awans.
Polscy piłkarze niestety nie są w tak dobrej sytuacji, jak sąsiedzi. W walce o awans mają jedynie matematyczne szanse, ale jak mawiał Kazimierz Górski „dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe”. Jeśli dzisiaj Polacy pod wodzą nowego trenera Stefana Majewskiego zagrają w Pradze ofensywny i skuteczny futbol , o awansie do Mundialu zadecydują ostatnie mecze grupowe.
M.Skowron
2009-10-09
Niemiec w obronie godności Polaków
7 października br, na sesji Rady Miasta Zgorzelca, burmistrz Zgorzelca Rafał Gronicz uhonorował - Franka Gottschlicha za to, że stanął w obronie godności Polaków.
Frank Gottschlich od początku czerwca do września tego roku występował przeciwko nazistowskim plakatom w Goerlitz. Na plakatach tych znalazł się napis o treści „POLEN INVASION STOPPEN!” (ZATRZYMAĆ POLSKĄ INWAZJĘ!) i rysunek wron symbolizujących Polaków pożerających niemieckie pieniądze. W końcu września br, na 4 dni przed dniem wyborów parlamentarnych w Niemczech, po blisko 4 miesiącach okazało się, że dokonana przez Franka Gottschlicha interpretacja niemieckiego prawa znalazła całkowite potwierdzenie w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego w Greifswaldzie oraz postanowieniu niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego w Karlshrue. Stwierdziły one, niejako powtarzając słowa Franka Gottschlicha, że plakaty nazistów naruszają godność Polaków i nawołują do nienawiści. Co jeszcze w postawie Franka Gottschlicha budzi wyjątkowe uznanie i szacunek? Otóż w tej sprawie wielokrotnie zabierał głos nadburmistrz Goerlitz Joachim Paulick. Z fałszywym uporem twierdził on, że nie może interweniować w imię zachowania .... politycznej bezstronności oraz , ze w Niemczech panuje „wolność słowa”. Także prokuratura w Goerlitz odmówiła ścigania sprawców tego ewidentnego przestępstwa. Odpowiedzią Franka na tę bezczynność było publiczne ściągnięcie 8 obelżywych plakatów, które naziści z Goerlitz za zgodą nadburmistrza Paulicka zawiesili w pobliżu przejścia granicznego. Stało się to 10 września br. Następnie Frank Gottschlich w obecności dziennikarzy, dostarczył te plakaty, jako dowód przestępstwa do prokuratury w Goerlitz. W prokuraturze tej wszyscy jakby zapadli się pod ziemię a jedyną odpowiedzią na ten odważny gest Franka Gottschlicha była publiczna zapowiedź tejże prokuratury, że jest zmuszona ścigać sprawców zniszczenia nazistowskich plakatów. Po wyrokach sądów, kiedy już było oczywiste, że plakaty są nielegalne, doszło 22 września do zdjęcia pozostałych plakatów nazistów. Stało się to na polecenie starosty Goerlitz – Berndta Lange, który po 4 miesięcznej bezczynności wreszcie spełnił swój obowiązek. Po tej decyzji Langego, niektóre media a także Rada Powiatu w Zgorzelcu, okrzyknęły go bohaterem. Niesłusznie. Otóż w tej sprawie prawdziwy honor i uznanie należą się Frankowi Gotschlichowi. Burmistrz Zgorzelca – Rafał Gronicz podziękował także wszystkim którzy stanęli w obronie godności Polaków.
Kajetan Marcinkowski
2009-10-05
Debata pt.„Niemcy po wyborach. Rewolucja czy kontynuacja w relacjach z Polską?”
W dniu 16 października 2009 w godz. 17.30-19.00 odbędzie się debata pt. „Niemcy po wyborach. Rewolucja czy kontynuacja w relacjach z Polską?” Z cyklu „Polska – Niemcy – Europa”. Organizatorzy: POLSKO –NIEMIECKI KLUB WWW.FORUM-POLSKA-NIEMCY.EU, i POLSKO – NIEMIECKI MAGAZYN „REGION EUROPY”. Miejsce: Wrocław, Salon Śląski, Pl. Uniwersytecki 15 a. Data: 16 października 2009 godz. 17.30-19.00 W debacie wezmą udział: prof. dr hab. IRENEUSZ KAROLEWSKI – KIEROWNIK KATEDRY NAUK SPOŁECZNYCH CENTRUM WILLEGO BRANDTA i dr KRZYSZTOF TOKARZ – EKSPERT DS. STOSUNKÓW POLSKO –NIEMIEKCICH. PUBLICZYSTA MAGAZYNU „REGION EUROPY” i „STOSUNKÓW MIĘDZYNARODOWYCH” Tematem debaty będzie sytuacja polityczna w Niemczech po wyborach do Bundestagu i relacje polsko – niemieckie. Głównymi punktami zainteresowania będzie to, jaka koalicja w Niemczech będzie rządzić i co to oznacza dla stosunków politycznych i gospodarczych pomiędzy Polską a RFN. W czasie dyskusji będą poruszone takie zagadnienia jak prognozy bilateralnych stosunków Warszawa – Berlin, współpracy w ramach UE, wymiany gospodarczej. Debata będzie jednocześnie inauguracją polsko –niemieckiego klubu „forum-polska-niemcu.eu. W jego ramach będą poruszane aktualne zagadnienia z takich dziedzin jak polityka, gospodarka i kultura w ramach stosunków Polska- RFN. Mile będą widziani Polacy jak i Niemcy zainteresowani tematami poruszanymi w ramach klubu. Zapraszamy naukowców, studentów, dziennikarzy, polityków i wszystkich, którym nie obce i nieobojętne są stosunki polsko –niemieckie. Więcej czytaj w zapowiedziach.
2009-10-04
Polska-Niemcy 3:0
Polskie siatkarki zdobyły brązowy medal na rozgrywanych w Łodzi Mistrzostwach Europy Kobiet w Piłce Siatkowej. W meczu o trzecie miejsce pewnie pokonały drużynę Niemiec 3:0. Od samego początku Polki narzuciły swój styl gry nie dając Niemkom żadnych szans. Nasze siatkarki wygrały wszystkie sety i zdobyły cenny brązowy medal. To już czwarta z rzędu tak wysoka pozycja Polek w Mistrzostwach Europy. W latach 2003 i 2005 były złotymi medalistkami ME, a dwa lata temu zajęły 4. miejsce.
M.Skowron
2009-09-29
Jürgen Roth w Warszawie
Jeden z najlepszych dziennikarzy śledczy w Niemczech, autor wielu bestselerowych książek tj. „Deutschland Clan” o związkach G. Schrödera z Gazpromem czy „Mafialand Deutschland” opisującej wpływ mafii na niemieckie struktury gospodarcze i polityczne, przyjechał do Polski na spotkanie zorganizowane przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w Warszawie oraz Magazyn Polsko-Niemiecki REGION Europy.
W trakcie kilkugodzinnego spotkania Jürgen Roth przedstawił swoją najnowszą książkę opisującą związki mafii włoskich i rosyjskich z niemieckimi przestępcami i politykami. Odpowiadając na pytania z sali opisywał system działania mafii w Rosji, Włoszech i Europie. Przedstawił zasady na jakich opiera się obecnie działalność tzw. „nowej mafii” nie tylko w Rosji ale także w krajach, które niedawno wstąpiły do Unii Europejskiej. Ważnym elementem wypowiedzi Jürgena Rotha było częste podkreślanie, że tolerowanie także przez polityków zjawisk mafijnych i mafii w Europie jest zagrożeniem dla demokratycznego rozwoju Unii Europejskiej. Szereg ważnych uwag i informacji jakie przekazał Jürgen Rothna ukazują w nieco innym świetle wydarzenia z ostatnich miesięcy, które związane były z branżą energetyczną czy rozwijającym się kryzysem gospodarczym. Szczególnie ciekawe były informacje dotyczące zmian właścicielskich np. niemieckich stoczni w Rostocku czy koncernu Opla.
W udzielonym na spotkaniu wywiadzie dla portalu Niwserwis.pl na stwierdzenie -Dla włoskiej i rosyjskiej mafii Niemcy to nie tylko kraj, gdzie zarabiają pieniądze, ale również je piorą i inwestują, autor bestseleru „Mafialand Deutschland” odpowiedział - „To wynika z historii. W dniu upadku muru berlińskiego włoska policja nagrała rozmowę pomiędzy bossem z Cosa Nostra a jego człowiekiem z Berlina. Człowiek z Berlina pytał swojego szefa, co ma robić, a ten mu odpowiedział: kupuj, kupuj. Ale co mam kupować? Tuto, tuto, tuto, czyli wszystko, wszystko, wszystko. Tak więc mafia rozpoczęła inwestycje we wschodnich Niemczech już w dniu upadku muru berlińskiego. Dzisiaj wiele nieruchomości, fabryk, hoteli czy też restauracji znajduje się w rękach włoskich mafii.” Na pytanie, jak ważne są pieniądze mafii dla niemieckiej gospodarki? odpowiedział - „Szacujemy, że przychody mafii wynoszą około 30-40 mld euro, które później są inwestowane w Niemczech. To szalenie niebezpieczne. Proszę zwrócić uwagę, że człowiek, który stoi za przejęciem Opla przez konsorcjum Magna, to Oleg Deripaska, który jest oskarżany o związki z rosyjską mafią. To przejaw najgroźniejszego zjawiska związanego ze zorganizowaną przestępczością, czyli inwestowanie przez mafię brudnych pieniędzy w legalne przedsięwzięcia. I to nie zdarza się tylko w Niemczech, ale w całej Europie.”
Całość tego bardzo ciekawego wywiadu na stronie www.niwserwis.pl
2009-09-28
Komentarz: Wybory w Niemczech
Niemcy wybrali Merkel i liberałów.
Pierwsze sondaże wskazują, że Niemcami będą rządzić chadecy i liberałowie. Chadeckie partie CDU i CSU zdobyły 33,5 proc. głosów - wynika z prognoz telewizji ZDF i ARD. Chadecja zamierza utworzyć nową koalicję z liberalną FDP, która zdobyła ok. 14 proc. Według prognoz te ugrupowania będą mieć wspólnie większość w Bundestagu. Mogą liczyć na ok. 320 mandatów. Poważne straty poniosła rządząca od 11 lat Socjaldemokratyczna Partia Niemiec (SPD), która uzyskała ok. 23-procentowe poparcie. To niewątpliwie najgorszy wynik w historii tego ugrupowania i aż o ponad 11 punktów procentowych gorszy, niż w wyborach cztery lata temu. To, że SPD poniosła wielką porażkę – przyznał nawet kandydat tego ugrupowania na kanclerza Frank-Walter Steinmeier. Jeżeli te wyniki się potwierdzą, może to być początek końca tej wielkiej niemieckiej partii. Oprócz liberałów największymi zwycięzcami niemieckich wyborów są Zieloni i postkomuniści z Linke. Nic nie wskazywało na sukces Zielonych, a jednak udało im się uzyskać wynik- jak nigdy wcześniej. Nie będą jednak rządzić, gdyż ich potencjalny partner, czyli socjaldemokraci nie zdołali osiągnąć przyzwoitego rezultatu. Dziś zatem przeżyli rozczarowanie ci, którzy wieszczyli koniec partii mającej swojej korzenie w podziale na dwa państwa niemieckie,. partii skupiającej się na kwestiach związanych z ekologią. Jeszcze większym zaskoczeniem może być sukces postkomunistów z Linke. Ta ostatnia partia mająca w swoich szeregach sporo członków wywodzących się z dawnej SED. Ugrupowanie to wcale nie kryje się z bardzo mocno lewicowymi poglądami, z polskiej perspektywy można nawet uznać je za skrajnie lewicowe. Sytuacje komplikuje fakt, iż SPD i Linke są mocno skonfliktowani. Ponadto te właśnie partie będą zmuszone walczyć o tego samego wyborcę i wykazać, która z nich jest bardziej „lewicowa” i potrafi walczyć o prawa ludu pracującego. Można zatem się domyślić, że dojdzie do jeszcze ostrzejszego konfliktu i walki bratobójczej, co nie wróży dobrze niemieckim socjaldemokratom. Co pokazują sondaże - SPD nie potrafiła dotrzeć do młodych ludzi. Elektorat 20, 30 i 40 latków odwrócił się plecami od SPD. Jedyna grupa, która pozostała wierna to osoby po 60 roku życia. To też nie jest dobry prognostyk, bo bez młodych ludzi nie można budować solidnych fundamentów na przyszłość.
dr Krzysztof Tokarz
2009-09-24
Helmut Kohl chce koalicji CDU z liberałami
- Niemcami powinni rządzić chadecy z liberałami, a nie wielka koalicja - powiedział były kanclerz Helmut Kohl w wywiadzie dla Bilda. Na trzy dni przed wyborami Kohl udzielił wywiad dla "Bilda" - tabloidu, który czyta 11 mln. Niemców. - Dałem się przekonać do rozmowy tylko dlatego, że chcę by czarni rządzili razem z żółtymi, by wybory wygrała CDU i FDP – powiedział stary kanclerz. Ale wcale to nie jest takie pewne. Według badań opinii publicznej CDU ma 35 proc. poparcie, FDP 13. proc. Na finiszu niespodziewanie zyskuje SPD. Po niedzielnych wyborach może się okazać, że Angela Merkel po raz drugi stworzy z socjaldemokratami wielką koalicję. Okaże się zatem już w niedzielę 27 września 2009 czy wiele znaczą słowa popracia starego kanclerza.
2009-09-23
„FAZ”: OPEL ZWOLNI 437 POLAKÓW
„Frankfurter Allgemeine Zeitung” napisał, że w ciągu 2 lat 437 polskich pracowników OPLA zostanie wyrzuconych na bruk. To wynik przejęcia Opla przez konsorcjum z udziałem Rosjan. Na początku października wybrane przez niemiecki rząd firmy Magma i rosyjski bank Sbierbank chcą podpisać umowę na mocy, której przejmą tę znaną firmę samochodową. Jak pisze „FAZ” Opel stanie się jeszcze bardziej niemiecki niż teraz jest. Po zmianach Opel obecnie zatrudniający 54 procent Niemców będzie ich zatrudniał aż 60 procent. Niestety jak się okazuje kosztem polskich pracowników z najnowocześniejszej fabryki Opla w Gliwicach. Trudno, zatem oprzeć się wrażeniu, że nie tylko rządzi „cudowna ręka rynku" – jak niektórzy wpierają – a sporo do powiedzenia ma tu polityka. Relacje niemiecko – rosyjskie mogą jak widać przekładać się na całkiem dobre interesy gospodarcze.
2009-09-23
1939-Hitler Stalin i Europa Wschodnia
W dziale polityka Krzysztof Tokarz pisze o międzynaroodwym sympozjum "1939-Hitler, Stalin i Europa Wschodnia". Głównym tematem wrocławskiego sympozjum był rok 1939, a w szczególności pakt "Hitler-Stalin”. Pakt ten miał poważne konsekwencje, które do dziś mocno zakorzenione są w krajobrazach pamięci w Niemczech i w Polsce. Warto tu wspomnieć o tym, że istnieją znaczące różnice pamięci o tym wydarzeniu w Polsce, Niemczech i Rosji. Latem 1939 roku już było jasne, że III Rzesza podważy porządek, jaki zaprowadzono w Wersalu. Hitler w porozumieniu ze Stalinem zmienił stosunki polityczne w całej Europie i jednocześnie polityczny krajobraz Europy Środkowowschodniej. 23 sierpnia 1939 roku Niemcy i Związek Radziecki zawarły Pakt o Nieagresji z tajnym protokołem dodatkowym o "terytorialno-politycznym ukształtowaniu" Europy Wschodniej. To oznaczało IV rozbiór Polski, ale również znikniecie na wiele dziesiątek lat Litwy, Łotwy i Estonii. Dalej czytaj w dziale "polityka".
2009-09-22
Antypolskie plakaty RAUS z Goerlitz!
W dniu dzisiejszym Starosta powiatu Görlitz nakazał niemieckim neonazistom ściągnięcie wiszących CZWARTY miesiąc antypolskich plakatów z hasłem "Zatrzymać polską inwazję". Dzieje się to zaledwie 4 dni przed dniem wyborów do Bundestagu. W argumentacji Starosta Lange (CDU) uznaje racje Polaków i Niemców, którzy protestowali od maja przeciwko tym plakatom. Argumentacja ta jest w sprzeczności do postawy i wypowiedzi burmistrza Görlitz J. Paulicka (bezpartyjny od roku a wcześniej CDU), który uważał, że te plakaty nie łamią prawa i są wyrazem "wolności słowa w Niemczech". Podobnie jak burmistrz Görlitz uważa tamtejsza prokuratura, która od ponad 3 miesięcy prowadzi śledztwo w tej sprawie. Już raz stwierdziła, że plakaty nie łamią prawa bo są skierowane do obcokrajowców, którzy nie mieszkają w Niemczech. Ta sama prokuratura kilka dni temu wszczęła postępowanie w sprawie ściągnięcia przez Polaków i Niemców kilku plakatów z przejścia granicznego Zgorzelec - Görlitz. Tu podejrzewają jednak złamanie prawa. Prawa do wolności wypowiedzi.
2009-09-21
16 Polsko-Niemiecko-Czeskie Forum Kooperacji Przedsiębiorstw
19. listopada 2009 r. w Jeleniej Górze odbyło się Forum polskich, czeskich i niemieckich przedsiębiorców. Miało ono na celu pomoc mikro-, małym i średnim przedsiębiorstwom polskim w nawiązaniu bezpośrednich kontaktów handlowych i produkcyjnych z firmami niemieckimi oraz czeskimi. Hasłem przewodnim tegorocznego Forum było: „Razem 5 lat w Europie ”. Po raz pierwszy w Forum uczestniczyła uczestniczyć strona czeska. Najwięcej firm zarejestrowało się z Polski i Czech, po ok. 50. W tym roku wyjątkowo małe zainteresowanie strony niemieckiej zaskoczyło organizatorów. Zarejestrowało się tylko 25 firm z Niemiec.
2009-09-19
Władysław Bartoszewski w Goerlitz
Władysław Bartoszewski był honorowym gościem GFPS na uroczystości 25 lecia tej polsko-czesko-niemieckiej organizacji. Tematem przewodnim było pytanie, co mogą i co powinni zrobić młodzi ludzie na rzecz międzynarodowej współpracy.Otwarcie i szeroko dyskutowano o możliwości rozszerzenia współpracy z Białorusią pod hasłem "GFPS - kierunek Białoruś!". Przed rozpoczęciem uroczystości przedstawiono mu propozycję podpisania się pod apelem o obronę godności Polaków w Niemczech. Związane to było z widniejącymi w m.in Goerlitz od 4 miesięcy antypolskimi plakatami neonazistów "Zatrzymać inwazję Polaków". Tekst apelu przedstawił Frank Gottschlich z Goerlitz a brzmiał on: "Apelujemy o poszanowanie godności człowieka oraz sprzeciwienie się antypolskim i antyeuropejskim plakatom, które tę godność łamią. Zachowania antypolskie nie mogą być tolerowane gdyż podważają ideę oraz istotę zjednoczonej Europy. Uderzają w przyjaźń i dobrosąsiedzkie kontakty między Polakami i Niemcami. Burzą tworzące się wzajemne zaufanie oraz współpracę kulturalną, polityczną i gospodarczą." Minister Bartoszewski nie poparł tej inicjatywy ale zaznaczył m.in, że tę sprawę strona niemiecka musi rozwiązać samodzielnie. W tym samym czasie zapadł wyrok w sądzie II instancji potwierdzający apel przedstawiony mu celem wsparcia. Sąd w Greifswaldzie zadecydował, że plakaty "Zatrzymać inwazję Polaków" GODZĄ W PRAWA POLAKÓW I PODBURZAJĄ DO NIENAWIŚCI. Rzeczniczka sądu w Greifswaldzie wyjaśniła, że tekst i elementy graficzne plakatów NPD oraz ich konfiguracja UWŁACZAŁY GODNOŚCI innych ludzi, dlatego plakaty te stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku publicznego. Podkreśliła, że elementem porządku publicznego jest pokojowe współżycie narodów w Europie, a przeciwko temu wykraczają opinie wyrażane na plakatach, które w oczywisty sposób wpływają na wzrost ksenofobii. W Goerlitz antypolskie plakaty nadal wiszą i są tam legalne.
2009-09-14
Media w Polsce oczami niemieckiego dziennikarza
W dziale „Polityka” ukazał się artykuł niemieckiego dziennikarza Andreasa Breyera na temat rynku prasy w Polsce. Tekst jest w języku niemieckim. Oczami niemieckiego dziennikarza pokazywane jest to co dzieje się na polskim rynku prasowym po 1989 roku. Analizowany jest stan obecny polskich mediów, jak serwowane celne opinie na temat zależności panujących w Polsce a dotyczących polskiego dziennikarstwa. Tekst po niemiecku.
2009-09-14
Steinmeier wypadł lepiej niż Merkel w przedwyborczej debacie telewizyjnej
Gospodarka i walka z recesją zdominowały niedzielną debatę telewizyjną przed niemieckimi wyborami 27 września, w której starli się kanclerz Angela Merkel (CDU) oraz jej rywal z SPD Frank-Walter Steinmeier.
Sondaże nie wskazały zdecydowanego zwycięzcy, jednak - zdaniem obserwatorów - Steinmeier wypadł lepiej niż oczekiwano i ma większe szanse pozyskania niezdecydowanych wyborców. Pojedynek w walce o stanowisko kanclerza Niemiec nie należał do najłatwiejszych. Merkel i Steinmeier, który jest szefem dyplomacji i wicekanclerzem, od czterech lat współpracują ze sobą w rządzie wielkiej koalicji CDU/CSU i SPD. Jednak to chadecja jest foworytem wyborów, posiada 11 punktów przewagi nad socjademokracją.
2009-09-12
Zamieszanie wokół uroczystości z okazji obalenia muru berlińskiego w Niemczech
Rząd federalny uwzględnia w przygotowaniach do obchodów 20. rocznicy zburzenia muru berlińskiego również kraje sąsiedzkie - poinformowało biuro rzecznika niemieckiego rządu w odpowiedzi na pytanie, czy na uroczystości 9 listopada w Berlinie zaproszeni zostaną przywódcy krajów dawnego bloku komunistycznego. Jak dowiedział się nieoficjalnie Polsat News, zaproszony ma zostać premier Donald Tusk. Sama Angela Merkel wielokrotnie podkreślała w tym roku rolę polskiej Solidarności, Praskiej Wiosny z 1968 roku, czy powstania na Węgrzech w 1956 roku dla upadku komunizmu i zjednoczenia Niemiec. - Wskazano nam, Niemcom - szczególnie w dawnej NRD - drogę ku pokojowej rewolucji - mówiła niedawno w nagraniu wideo opublikowanym na jej stronie internetowej na kilka dni przed 70. rocznicą wybuchu II wojny światowej 1 września.
Na 9 listopada niemiecki rząd federalny i władze Berlina planują uroczystości. Punktem kulminacyjnym będzie symboliczna inscenizacja: tysiąc kolorowych, wysokich na 2,5 metra styropianowych płyt, ustawionych na dawnej linii muru berlińskiego w okolicy Bramy Brandenburskiej, runie niczym kostki domina. Sam fakt, że Polska jako jedno z najważniejszych krajów w czasie obalania komunizmu nie została od razu uwzględniona, może budzić zdziwienie. To może oznaczać, że te prawdziwe relacje rządu Tuska z Merkel nie są tak dobre, jakby się z pozoru wydawało.
2009-09-12
Polacy i Niemcy będą sądzeni
Jak podaje niemiecka prasa, Polacy i Niemcy, którzy dnia 10.09.2009 symbolicznie ściągnęli w Goerlitz kilka antypolskich plakatów niemieckich neonazistów z przejścia granicznego Zgorzelec-Goerlitz, będą sądzeni za zniszczenie mienia lub kradzież. Zanieśli je jako dowód przestępstwa neonazistów do prokuratury w Goerlitz ale nikt do nich nie wyszedł i nie przyjął. Plakaty z napisem "Zatrzymać polską inwazję" pozostały w holu prokuratury.
2009-09-10
Niemcy – powrót do przeszłości?
Antypolskie plakaty niemieckich neonazistów są zgodne z prawem i nie są skierowane przeciwko Polakom! Taka jest decyzja niemieckiego sądu. Według cytowanego przez dziennik "Bild" rzecznika sądu w Greifswaldzie, który wydał taką decyzję, plakaty, na których widnieją takie hasła, jak "Zatrzymać inwazję Polaków!", nie stanowią inspiracji do ekscesów przeciwko Polakom. Sąd przyznał rację neonazistom, stwierdzając, że nakaz zdjęcia plakatów łamał konstytucyjne prawo wolności słowa zapisane w art. 5 Konstytucji Niemiec, co oznacza, że mają oni prawo powiesić plakaty na nowo.
2009-09-10
Usunięto część antypolskich plakatów
Od końca mają tego roku wiszą w Görlitz antypolskie plakaty wyborcze neonazistów - „Zatrzymać polską inwazję”.
Władze miasta i Saksonii oraz prokuratura uważają, że są one zgodne z prawem. Ulicę prowadzącą do przejścia granicznego Zgorzelec- Görlitz, oczyścił z tych plakatów Frank Gottschlisch, szef polsko-niemieckiego stowarzyszenia przedsiębiorców. Gdy identyczne na początku września zawisły w innym nadgranicznym mieście – Löcknitz, tamtejsze władze uznały, że wzywają one do nienawiści. – W Löcknitz plakaty zniknęły po kilku dniach, w Görlitz ratusz twierdzi, że nie może zakazać NPD głoszenia poglądów – dziwi się Mariusz Klonowski, działacz stowarzyszenia i współorganizator akcji ściągania plakatów. Osiem ściągniętych plakatów trafiło do prokuratury w Görlitz. Są dowodami w sprawie. Dwa dni wcześniej Frank Gottschlich w imieniu stowarzyszenia złożył doniesienie o przestępstwie popełnionym przez Andreasa Storra, radnego z NPD, podpisanego pod antypolskimi hasłami, oraz burmistrza Görlitz, który nie reaguje na zawiadomienia mieszkańców i toleruje łamanie prawa. Po ponad 20 min oczekiwania na kompetentnego urzędnika zostawiono dowody w portierni.
2009-09-09
Niemcy zignorowali Donalda Tuska?
Jak pisze „Gazeta Wyborcza” wśród zaproszonych gości na uroczystości z okazji 20. rocznicy upadku muru berlińskiego nie ma Donalda Tuska. Gdyby tak się stało, że nie znalazłoby się miejsce dla przedstawiciela Polski z pewnością było by to coś więcej niż tylko „nieporozumienie”. To byłby znaczący błąd i zły sygnał wysłany do naszego kraju. Nasi sąsiedzi upadek muru chcą 9 listopada świętować w gronie wielkich. Jeżeli by się potwierdziły doniesienia Gazety, że zaproszenia wysłano do Moskwy, a ma przyjechać sam prezydent Dmitrij Miedwiediew, Waszyngtonu, Paryża i Londynu – to byłby prawdziwy skandal. Jak słusznie zauważa „Wyborcza”, przecież ani Amerykanie, Francuzi, Brytyjczycy - a tym bardziej Rosjanie - nie mieli z upadkiem muru nic wspólnego lub przynajmniej niewiele. Patrzyli z dala na przemiany w komunistycznej NRD, a na zjednoczenie Niemiec, niechętnie. Mur runął dzięki demonstracjom w Polsce i na Węgrzech. Czyżby Niemcy tak szybko zapomnieli komu w znacznej mierze zawdzięczają wolność i zjednoczenie?
2009-09-09
Angela Merkel "Wypraszam sobie"
Angela Merkel – kilka dni po tragicznym w skutkach nalocie w Kunduzie – tłumaczyła się przed niemieckim parlamentem. W związku z tym niefortunnym atakiem, co raz częściej słychać pytania o to jak długo Niemcy pozostaną jeszcze w Afganistanie. Niemiecka kanclerz nie kryła irytacji krytyka Amerykanów za tragiczny w skutkach nalot. Merkel powiedziała nawet, że wyprasza sobie taką krytykę. Po tym jak niemiecki dowódca nakazał zbombardować skradzione cysterny nie milkną głosy sprzeciwu wobec tej decyzji.
2009-09-06
Transformacja w Niemczech
Nie wszystko się udało i jeszcze przez wiele lat będą odczuwalne skutki połączenia dwóch różnych systemów i de facto narodów.
Niewykluczone nawet, że ten proces nigdy nie zostanie zakończony. Mimo to, bilans, jaki można dokonać obecnie bez wątpienia wypada bardzo korzystnie. Transformacja w Niemczech to przede wszystkim udane pokojowe przejście z komunizmu do demokracji. Choć dla wschodnich Niemców ten proces nie był całkowicie bezbolesny, my Polacy możemy im tylko zazdrościć, że mieli „drugiego wielkiego bogatego brata”. Dzięki miliardom marek a teraz euro, mieszkańców NRD ominęło wiele trudnych procesów, których doświadczyli Polacy, Czesi, Węgrzy czy Bułgarzy. Nie zmienia to jednak faktu, że Niemcy do dziś są podzielone na Ossis i Wessis. Ten stan najprawdopodobniej utrzyma się co najmniej jedno pokolenie. Czytaj dalej w dziale "polityka".
2009-09-02
Uroczysty koncert we Wrocławiu z okazji 70 rocznicy wybuchu II wojny światowej
W 70. rocznicę wybuchu II Wojny Światowej Konsulat Generalny Niemiec we Wrocławiu wraz z Uniwersytetem Wrocławskim oraz Niemiecko – Polskim Towarzystwem Uniwersytetu Wrocławskiego zorganizował uroczysty koncert. 1 września 2009 o godz. 19.30 w kościele uniwersyteckim artyści z Polski i Niemiec wspólnie zagrali. W roku jubileuszowym Haydna Chór Uniwersytetu Wrocławskiego Gaudium oraz Orkiestra Symfoniczna Uniwersytetu w Halle-Wittenberg z udziałem polskich solistów wykonały oratorium „Stworzenie świata” Josepha Haydna.
2009-09-02
Niemiecka prasa o polskim hymnie w Goerlitz w dniu 01.09.2009
Niemiecka prasa bardzo pozytywnie odniosła się do tej formy protestu wobec antypolskich plakatów jakie ciągle widoczne są w Goerlitz. W artykule podkreślono, że Stanisław Dumański zagraniem hymnu Polski zaakcentował rocznicę napaści Niemiec na Polskę w dniu 01.09.1939 oraz sprzeciw wobec antypolskiej kampanii jednej z niemieckich partii politycznych , która ma miejsce w Goerlitz od maja 2009.
2009-09-01
Rocznica wybuchu II Wojny Światowej w Görlitz i Zgorzelcu
1 września 2009 r., o godzinie 12.00, na moście granicznym między Polską i Niemcami, Pan Stanisław Dumański (72), były trębacz pokładowy ORP " ISKRA", odegrał hymn Polski w 70 rocznicę rozpętania przez hitlerowskie Niemcy II Wojny Światowej oraz agresji Związku Sowieckiego w dniu 17 września 1939 r. Odegranie hymnu było zwróceniem uwagi na prawdę i protestem przeciwko fałszowaniu historii. Ostrzeżeniem przed nawrotem ksenofobii i nienawiści, a także apelem o tolerancje i pokój. Był to także akcent podkreślający naszą niepodległość i protest przeciwko łamaniu praw Polaków w Niemczech m.in. poprzez wywieszanie antypolskich plakatów wyborczych.
2009-09-01
Angela Merkel: zaufanie między Polską a Niemcami wzrasta, chociaż historia będzie zawsze odgrywać dużą rolę w stosunkach obu państw.
Interia.pl powołując się na program "Morgenmagazin" telewizji ARD poinformowała o tym, że Angela Merkel „przestrzegła przed rozdrapywaniem ran”. Jednocześnie niemiecka przywódczyni uważa, że „wypędzenia Niemców z dzisiejszych zachodnich terenów Polski były niesprawiedliwością”. Jak wiadomo, niemiecka kanclerz będzie uczestniczyć w gdańskich uroczystościach w związku z 70. rocznicą II wojny światowej. Merkel cieszyła się z tego, że jako kanclerz Niemiec jedzie w roli "partnera" do Polski, powiązanej z Niemcami "przyjaznymi relacjami, w których oczywiście historia obu naszych krajów nadal odgrywa dużą rolę". "Wiem, że z jednej strony RFN to dziś oczywiście nowe Niemcy, ale z drugiej strony wielu ran nie wolno ciągle rozdrapywać" – powiedziała Angela Merkel. Merkel dodała również, że bardzo często rozmawiała z polskim premierem Donaldem Tuskiem o planowanym w Berlinie centrum, które upamiętni wysiedlenia Niemców. Merkel wyraziła również swoją opinię na temat tego, co działo się po wojnie. "Zawsze powtarzałam, że nigdy nie odwrócimy kolejności przyczyny i skutków. Niemcy napadły na Polskę, wywołały II wojnę światową. Przysporzyliśmy światu ogromnych cierpień. 60 mln ofiar - trzeba to jeszcze raz mieć przed oczami. To była przyczyna" - zaznaczyła kanclerz Niemiec. "Jednak także wypędzenie ponad 12 mln ludzi z byłych terenów Niemiec i dzisiejszych obszarów Polski było oczywiście niesprawiedliwością i to trzeba nazwać po imieniu" - powiedziała Merkel. Jak widać 1 września jest też okazją, aby zabierać głos na temat skutków II wojny światowej.
2009-09-01
Mazurek Dąbrowskiego w Görlitz i Zgorzelcu.
1 września 2009 r., o godzinie 12.00, na moście granicznym między Polską i Niemcami, Pan Stanisław Dumański, trębacz pokładowy ORP " ISKRA", odegra hymn Polski w 70 rocznicę rozpętania przez hitlerowskie Niemcy II Wojny Światowej oraz agresji Związku Sowieckiego w dniu 17 września 1939 r. Odegranie hymnu będzie zwróceniem uwagi na prawdę i protestem przeciw fałszowaniu historii. Ostrzeżeniem przed nawrotem ksenofobii i nienawiści, a także apelem o tolerancje i pokój. Będzie też akcentem podkreślającym naszą niepodległość i protestem przeciwko łamaniu praw Polaków w Niemczech m.in. poprzez wywieszanie antypolskich plakatów wyborczych.
Mariusz Klonowski
2009-08-28
Mazurek Dąbrowskiego w Görlitz
Zgłosił się Pan Staszek, dorabiający sobie graniem niemieckich szlagierów na ulicach Görlitz do skromnej niemieckiej emerytury, za legalną 11 letnią prace w tamtejszych cyrkach. Otrzymuje świadczenia w wysokości UW A G A !!! 27 euro, oczywiście miesięcznie. Przed tygodniem, Urząd Bezpieczeństwa w Görlitz, zarekwirował Panu Staszkowi trąbkę. Widać jego stara trąbka zagrażała bezpieczeństwu publicznemu. Sprawa jest wbrew pozorom poważna, gdyż Panu Staszkowi grozi nawet wiezienie za granie dłuższe niż 30 min. w jednym miejscu. Pan Staszek, zagra 1 września, o godzinie 12.00 Mazurka Dąbrowskiego by zaprotestować w ten sposób przeciwko antypolskim plakatom w Görlitz i przypomnieć naszym niemieckim przyjaciołom do czego 70 lat temu nadgorliwość polityczna i niechęć do obcych doprowadziły. Zrobi to,o ile będzie miał instrument. Przypomnijmy,że o antypolskich (jak okazuje się LEGALNYCH w Niemczech) plakatach także „witających” i „żegnających” Polaków na dawnym przejściu granicznym Zgorzelec – Görlitz pisaliśmy już w maju tego roku. Niestety plakaty wiszą dalej, choć kilka oblano czerwoną farbą. Właśnie dlatego, że te plakaty ciągle wiszą „Trębacz z Görlitz” chce zaprotestować. Szkoda, że niemieckie prawo pozwala na antypolskie plakatowanie a zabrania grania szlagierów niemieckich na trąbce. Czy prawo niemieckie zezwoli na „heppening” trębacza? Zobaczymy.
Więcej: Gazeta Powiatowa http://www.zgorzelec.gazeta-info.pl/index.php?id=echo&n=942
2009-08-20
Wojciech kontra Niemcy
Brak mocnej i jednoznacznej reakcji na antypolskie plakaty neonazistów z NPD jakie ukazały się w maju tego roku i powtórnie zawisły na latarniach na początku sierpnia w Goerlitz i okolicznych miejscowościach, skutkuje nową antypolską akcją plakatową. Tym razem niemieccy "Republikanie" wykorzystują symbolicznego "Wojciecha", zabierającego pracę Niemcom. Hasło brzmi "Praca dla Wojciecha - Zasiłek Harz IV dla Niemca?". Plakat ten wisiał już w czasie poprzednich wyborów w 2006 roku m.in w Berlinie ale w okolicach Goerlitz pojawił się dzisiaj. Jest to niejako "uzupełnienie" akcji NPD: "Zatrzymać inwazję Polaków". Co będzie się działo za 2 lata w 2011 roku, gdy otworzy się niemiecki rynek pracy dla naszych obywateli? Trudno powiedzieć, ale o ile nie zatrzyma się tej eskalacji antypolskości we wschodnich landach Niemiec to może być trudno. Czas ucieka a niemieccy neonaziści i narodowcy nie próżnują.
2009-08-18
Görlitz dobił Zółto-Białych z Görlitz
Wiele małych lokalnych klubów w Niemczech marzy, aby zagrać towarzyski mecz z FC Bayern Monachium. NFV Gelb-Weiß Görlitz mogło te marzenia spełnić. Bayern odwiedził wschodnie miasta swojego kraju i przybył do miasta, gdzie do 12 roku życia uczył grać się w piłkę, teraz już 35 letni Jens Jeremies. W dniu dzisiejszym odbył się mecz sparingowy NFV Gelb-Weiß Görlitz 09, które w tym roku obchodzi 100-lecie istnienia. Oglądało go około 6500 widzów. Bawarczycy pokonali zespół naszych sąsiadów 10:0. Najlepiej w tym spotkaniu pokazali się dwaj rezerwowi napastnicy FCB - Ivica Olic i Thomas Muller. Chorwat jak i Niemiec strzelili w tym pojedynku po trzy gole. Obrona zespołu z Görlitz, pomimo nacisków ze strony FCB, aż do 18. minuty wytrwała bez straty bramki. Worek z bramkami otworzył były napastnik Hamburgera SV, który drugie trafienie dołożył jedenaście minut później. Wynik do przerwy podwyższali jeszcze Müller (34., 37.), Miroslav Klose (36.) i Christian Lell (42.) Po zmianie stron strzelanie zapoczątkował ponownie Olic (57.). Bramkę na 8:0 dorzucił dzięsięc minut później Klose (67.). Nie minęło nawet 60 sekund a było już 9:0 za sprawą 19-letniego Thomasa. Wynik na 10:0 ustalił nomen omen Andreas Görlitz. Gwiazdą spotkania był Miroslav Klose (ur.09.06.1978 w Opolu jako Mirosław Marian Kloze) Pochodzi on z górnośląskiej sportowej rodziny – ojciec jego także był piłkarzem. Klose to drugi obok Podolskiego filar narodowej reprezentacji Niemiec. Nasz reporter Marek Skowron (na zdjęciu z dyrektorem ds. sportu FC Bayern Christianem Nerlingerem) wykonał kilka ujęć, których część prezentujemy poniżej.
2009-08-14
Autostrada A4 wreszcie OTWARTA!
Droga została poświęcona a następnie uroczyście otwarta przez TIR, który przejechał i przerwał wstęgę. "Ta droga nie jest dla polityków, a do jeżdżenia. Serce się cieszy, gdy się widzi dobrą robotę" - mówił wicepremier G. Schetyna. O odcinku autostrady A4 Krzyżowa-Zgorzelec zrobiło się głośno przed kilkoma tygodniami. Okazało się, że jej budowę ukończono w marcu, ale nie chciano jej oddać do użytku. Dlaczego? "Otwarcie uzależniamy od wolnych terminów ministrów Grabarczyka i Schetyny" - powiedziała "Gazecie Wyborczej" rzeczniczka wrocławskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Joanna Wąsek. Budowa betonowego odcinka Krzyżowa-Zgorzelec o długości 51,4 km kosztowała ponad miliard złotych. Na razie budowana przez ponad dwa lata A4 połączy się z autostradą niemiecką, prowadzącą do Drezna i dalej, na zachód Europy.
Za „Dziennik”
Kilka dni wcześniej MSWiA informowało nas: „W odpowiedzi na Pana pytania, uprzejmie informuję, że termin otwarcia odcinka autostrady A4, w najmniejszej mierze nie zależy od obecności Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji Grzegorza Schetyny. Otwarcie nowego odcinka autostrady jest uzależnione jedynie od kalendarza prac nadzorowanych przez lokalny oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oraz pozostaje w gestii Wojewody Dolnośląskiego.”
2009-08-10
Obserwatorzy OBWE na wybory w Niemczech
Rzecznik biura instytucji demokratycznych i praw człowieka OBWE Thomas Rymer potwierdził informację dziennika "Financial Times Deutschland", że organizacja zamierza wysłać do Niemiec obserwatorów na wrześniowe wybory parlamentarne. Zaprzeczył jednak, że jest to skutek skarg ugrupowań niezarejestrowanych w wyborach. Rymer powiedział "Financial Times Deutschland", że Niemcy są jedynym dużym krajem Unii Europejskiej, w którym w wyborach nie uczestniczyli jeszcze obserwatorzy OBWE. Dlatego tym razem postanowili skorzystać z zaproszenia rządu w Berlinie. Rzecznik dodał, że obserwatorów będzie niewielu, ponieważ nie ma niebezpieczeństwa manipulacji podczas niemieckich wyborów. Media sugerują jednak, że decyzja OBWE to reakcja na niedopuszczenie do wyborów wielu małych partii. Najwięcej kontrowersji wywołał w Niemczech przypadek ugrupowania Wolnych Wyborców, które nie zostało zarejestrowane przez Federalną Komisję Wyborczą z powodu braku podpisu przewodniczącej pod jednym z dokumentów. Wolni Wyborcy rozważają skierowanie sprawy do Trybunału Konstytucyjnego.
Źródło:Wiadomości24
Może obserwatorzy OBWE odwiedzą także Goerlitz? Zobaczą jak legalna, antyeuropejska partia prowadzi kampanię wyborczą bez konsekwencji prawnych za naruszanie godności człowieka (w tym wypadku obywateli Polski porównywanych do wron rozszarpujących banknoty euro).
2009-08-07
Wojna na plakaty?
W środę 05.08.2009 burmistrz Görlitz zaprezentował burmistrzowi Zgorzelca projekt plakatów protestacyjnych, jakie zawisną w sąsiedztwie plakatów NPD. Ich treść brzmi: „Görlitz mówi NPD - NIE !”. Zamiast zerwania i zakazu wieszania antypolskich plakatów oraz wnioskowania o delegalizację tej jawnie antyeuropejskiej i antypolskiej partii – walka na hasła. Istotne jest to, że plakaty łamią godność i naruszają honor polskich obywateli.
Z tym nie można walczyć posługując się kontr-plakatami. Należy także działać instrumentami prawnymi ale w pierwszej kolejności antypolskie plakaty powinny zniknąć z latarni. Z relacji rzecznika prokuratury w Görlitz wynika, że sprawdza się ponownie, czy przy okazji tej czarnej kampanii wyborczej nie zostały złamane lub naruszone przepisy Prawa Karnego, miedzy innymi artykuł 130 KK mówiący o podżeganiu do nienawiści. Prokuratura sprawdza "szeroko" wszelkie aspekty prawne, choć poprzednio już podjęto "wstępną" decyzję o stwierdzeniu braku wypełnienia przesłanek dotyczących art. 130 KK. Jednak gdy plakaty zawisły ponownie sprawa wróciła na prokuratorskie biurko.
2009-08-05
Antypolskie plakaty na wizji.
Problemem skierowanych przeciwko Polakom plakatów („Zatrzymać inwazję Polaków”) zainteresowała się redakcja TV Polsat. W dniu 05.08.2009 realizowano program „na żywo” z Görlitz i Zgorzelca. Redaktorzy, wraz z mieszkańcami Görlitz Mariuszem Klonowskim i Frankiem Gottschlichem odwiedzili zgorzeleckiego burmistrza i prokuraturę w Görlitz. Rozmawiali także z polskimi i niemieckimi przechodniami na miejskim moście granicznym. Przedstawiono oburzenie Polaków i Niemców na tę antypolską „propagandę wyborczą”. Niechęć mieszkańców i turystów do działań podsycających nienawiść w stosunku do naszych obywateli była bardzo duża. Ukazano jednocześnie pewną bezradność polskich i niemieckich władz wobec takich antypolskich działań. Plakaty te wisiały już w maju i czerwcu tego roku a teraz ukazały się ponownie. Niestety propagatorzy tych haseł pozostają bezkarni.
2009-07-31
Antypolskie plakaty ponownie na granicy!
Pomimo protestów samej Angeli Merkel w Görlitz w dniu 03.06.2009 i oburzenia w polskiej prasie, antypolskie plakaty ponownie zawisły na latarniach.
Plakatem najbardziej jednoznacznie antypolskim, nawołującym do „zatrzymania polskiej inwazji”(foto) oblepiono dojazd do granicy polsko – niemieckiej. W czerwcu prokuratura w Görlitz uznała, że plakat ten był skierowany przeciwko obywatelom zagranicznym i dlatego w tym wypadku nie nastąpiło wypełnienie znamion przestępstwa z paragrafu 130 niemieckiego kodeksu karnego. Na uwagę, że także Polacy mieszkają w Görlitz i Niemczech, rzecznik saksońskiej prokuratury odpowiedział prasie, iż plakat był skierowany nie przeciwko nim, lecz ogólnie przeciwko cudzoziemcom. Jak to się ma do idei Zjednoczonej Europy i prawa europejskiego? Nikt nawet o tym nie wspomniał. Taka postawa niemieckich organów ścigania oraz polityków (bagatelizowanie problemu) doprowadziła do tego, że 31.07.2009 plakaty pojawiły się ponownie i to w zdwojonej liczbie a także tam gdzie wcześniej NPD bała się je powiesić (przejście graniczne).
2009-07-11
Görlitz - Wystawa o zbrodniach Wehrmachtu.
O wystawie nikt w Zgorzelcu i Görtlitz nie informuje.Gdyby nie grupa niemieckich neonazistów, która usiłowała nie dopuścić w środę 08.07.2009 w Görtlitz do otwarcia polsko-niemieckiej wystawy o zbrodniach Wehrmachu w Polsce to dalej żylibyśmy w niewiedzy. Wystawa jest wyjątkowo ważna i dobrze przygotowana choć niewielka. Neonaziści przez godzinę protestowali przed teatrem miejskim w Görlitz przeciwko jej otwarciu. Nazwa wystawy brzmi: „ Z największą brutalnością. Zbrodnie Wehrmachtu w Polsce, wrzesień -październik 1939”. Została ona przygotowana przez IPN oraz Niemiecki Instytut Historyczny w Warszawie. Pięć lat temu prezentowano ją na Zamku Królewskim w Warszawie. Jest uzupełnieniem znanej wystawy hamburskiego Instytutu Badań Społecznych o zbrodniach Wehrmachtu na wschodzie Europy w latach 1941 -44. W Niemczech część społeczeństwa uznała tę wystawę hamburskiego instytutu za „szarganie dobrego imienia niemieckiego żołnierza”. Szkoda tylko, że nie może jej odwiedzić (okres wakacji) młodzież ze szkół Zgorzelca i Görtlitz. Niewielka liczba odwiedzających tę wystawę w teatrze w Görtlitz spowodowana jest brakiem informacji i jej promocji. Szkoda bo to ważna ekspozycja, która przyczynia się do poznania wzajemnego między Polakami i Niemcami. Ukazanie zdradzieckiego Paktu Niemcy - ZSRR z 1939 roku i współpracy wojsk niemieckich z drugim okupantem Polski we wrześniu 1939 daje nieco inny obraz historii jak ten, który rozpowszechniają niemieckie media.
2009-07-06
Jerzy Buzek szefem Parlamentu Europejskiego!!!
Największa, chadecka frakcja EPL w Parlamencie Europejskim porozumiała się z drugą co do wielkości frakcją socjalistyczną w sprawie podziału kadencji przewodniczącego nowego Parlamentu Europejskiego: w pierwszej połowie stanowisko przypadnie Jerzemu Buzkowi, a w drugiej - liderowi socjalistów Martinowi Schulzowi.Tak więc to już pewne, że były polski premier stanie na czele Parlamentu Europejskiego.
2009-06-30
Szybciej i bardziej komfortowo do Niemiec
Jeszcze w lipcu ruszy budowa kluczowego odcinka autostrady A2 w stronę zachodniej granicy – napisał Onet.pl powołując się na "Gazetę Wyborczą Poznań". Trasa z Nowego Tomyśla do Świecka ma być gotowa przed Euro 2012. Podpisano stosowne umowy dotyczące budowy 106 km autostrady A2 z Nowego Tomyśla do Świecka. Za 1,3 mld euro zostanie wybudowana trasa do granicy z Niemcami. Kierowcy mają pojechać nową trasą przed Euro 2012, być może stanie się to możliwe jeszcze pod koniec 2011 r. Dzięki temu z Poznania do granicy z Niemcami będzie można dojechać w godzinę i to w o wiele bardziej komfortowych warunkach niż dziś. Z Wrocławia do granicy z Niemcami też już o wiele łatwiej dojechać niż kiedyś. Co prawda istniejąca autostrada ze Śląska do Niemiec ciągle jest w trakcie niekończącej się budowy i naprawy – to jednak w przyszłości coraz bezpieczniej i szybciej nie tylko na Euro będą mogli przyjeżdżać Niemcy.
2009-06-30
CDU znów prowokuje:"nadal obowiązuje prawo do małej ojczyzny"
W przyjętym najnowszym programie wyborczym niemieckiej CDU znalazły się zapisy o wysiedlonych. W programie żąda się międzynarodowego potępienia wypędzeń. Ponadto znaleźć można fragment mówiący o tym, że "nadal obowiązuje prawo do małej ojczyzny". Te kontrowersyjne zaczepne wobec Polski pohukiwania chadeków pojawiły się już po raz drugi. Pierwszy raz w czasie kampanii do parlamentu Europejskiego. Wówczas uspokajacze próbowali zwalić wszystko na kampanię wyborczą. Jak pisała przecież sprzyjająca Niemcom „Gazeta Wyborcza”, iż „wysoki rangą polityk chadecji z przekąsem mówi "Gazecie", że kontrowersyjne fragmenty przeszły, by dać drobny powód do satysfakcji Związkowi Wypędzonych i jego szefowej Erice Steinbach. W marcu Angela Merkel nie dopuściła jej do pracy w radzie Widocznego Znaku - muzeum wysiedlonych, które ma powstać w Berlinie. Na udział Steinbach w Znaku nie chciała zgodzić się Polska”. Dalej GW pisze „Po tamtej marcowej decyzji konserwatywni działacze chadecji nie zostawili na kanclerz suchej nitki, grożąc jej, że odwracając się od wypędzonych, straci nawet 4 proc. głosów. - Coś trzeba było dać im w zamian. Te zapisy mają tylko symboliczne znaczenie - mówi nasz rozmówca z CDU”. Cóż pora też po stronie polskiej przestać udawać, że nic się nie dzieje. Że to tylko „kampania” i pożywka dla polskich nacjonalistów i niemcożerców. Polityka chowania głowy w piasek na nic się zdała. CDU jak widać z jednej strony mówi o dobrosąsiedzkich stosunkach z drugiej bez ogródek wysmaża kolejne prowokacyjne „rezolucje” i "programy".
2009-06-30
Niemcy, Kaczyński, Traktat z Lizbony
Niemcy wstrzymały ratyfikację Traktatu Lizbońskiego. Traktat Lizboński jest zasadniczo zgodny z konstytucją Niemiec, poprawienia wymaga jednak niemiecka ustawa o jego ratyfikacji - ogłosił niemiecki Federalny Trybunał Konstytucyjny w Karlsruhe. Z kolei "Gazeta Wyborcza": Nie tylko od referendum w Irlandii, ale również od decyzji niemieckiego trybunału konstytucyjnego prezydent Lech Kaczyński uzależnia podpisanie traktatu lizbońskiego. Traktat ratyfikowały prawie wszystkie kraje Unii poza Czechami, Irlandią, Niemcami i Polską. Na wcieleniu w życie Traktatu szczególnie zależy Niemcom, – czego oni nie kryją. Zapisy, jakie to państwo przeforsowało są bardzo korzystne dla RFN. Polska straci i będzie miała o wiele mniej do powiedzenia niż obecnie, kiedy panują zapisy z Nicei. Strona niemiecka forsowała traktat pod hasłami dobra całej UE, skrzętnie przemilczając swój własny interes narodowy. Polacy powinni się tego od Niemców nauczyć, aby swoje interesy lansować podobnie jak to robią Niemcy.
2009-06-27
Merkel i Obama przeciwko Iranowi
Niemcy i Stany Zjednoczone zaostrzyły krytykę wobec Iranu. Przemoc, jaka jest używana wobec obywateli Iranu w czasie demonstracji - według prezydenta Obamy - jest ponad wszelkie normy. Tak amerykański przywódca wyraził się- po trwającym ponad godzinę - spotkaniu z niemiecką kanclerz. Merkel wtórowała Obamie mówiąc, że naród irański ma prawo do pokojowych demonstracji. Jak napisał dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung” Merkel i Obama zażądali zakończenie irańskiego programu atomowego. Padały ostre słowa, – bo mówiono, że należy za wszelką cenę nie dopuścić do pozyskania przez Teheran broni atomowej. „Zegar tyka” – powiedział Obama. Ta jednomyślność w sprawie irańskiej nie oznacza jednak, że Niemcy i USA mają tylko wspólne interesy. Coraz częściej słychać głosy, że amerykańskie i niemieckie drogi będą się jednak rozchodzić.
2009-06-26
Drezno wykreślone z listy UNESCO!
Dolinę Łaby w Dreźnie wykreślono w czwartek z Listy Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego UNESCO w reakcji na budowę mostu, który - zdaniem tej ONZ-etowskiej agencji - przekreśla wybitne uniwersalne wartości krajobrazu. UNESCO to Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Oświaty, Nauki i Kultury. Drezno straciło na własne życzenie. Miasto dokładnie wiedziało, że budowa mostu będzie oznaczała wykreślenie Drezna z listy dziedzictwa. Mimo to zlekceważyło wszelkie ostrzeżenia. Na posiedzeniu w Sewilli zapadła ostateczna decyzja. Na listę UNESCO Drezno i pobliską dolinę Łaby wpisano w 2004 roku. Władze nie chciały poszukać innych rozwiązań. Ubolewanie z powodu wykreślenia doliny Łaby z listy UNESCO wyraziło wielu czołowych niemieckich polityków.
2009-06-24
Polska uniezależnia się od Gazpromu - to dobry znak i dla Niemiec
Jako "pierwszy poważny krok Polski w kierunku zmniejszenia uzależnienia od importu gazu z Rosji" nazywał rosyjski dziennik "Wriemia Nowostiej" zapowiedź podpisania w przyszłym tygodniu przez Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) umowy na dostawy skroplonego gazu ziemnego (LNG) z Kataru. Na tę gazetę powołał się portal „Onet.pl”. Ministerstwo Skarbu Państwa powiadomiło, że 29 czerwca w Katarze tamtejszy dostawca skroplonego gazu Qatargas i PGNiG podpiszą umowę na dostawy LNG do Polski. Umowa przewiduje dostarczenie z Kataru do Polski 1 mln ton LNG rocznie (ok. 1,5 mld metrów sześciennych gazu) przez 20 lat. Gaz z Kataru będzie odbierany przez terminal w Świnoujściu, którego uruchomienie planowane jest na 2014 rok. Być może ten krok osłabi krytykę ze strony Warszawy rosyjsko- niemieckiego przedsięwzięcia, jakim jest b udowa Gazociągu Północnego.
2009-06-24
W Afganistanie giną niemieccy żołnierze
23 czerwca 2009. W wyniku wymiany ognia w pobliżu afgańskiego miasta Kundus zginęło 3 niemieckich żołnierzy. Tą informację potwierdził federalny minister obrony Franz Josef Jung ( CDU) . Powiedział, że ci niemieccy żołnierze polegli za „pokój”. Tym samym liczba zabitych w Afganistanie żołnierzy Bundeswehry wzrosła do 35.
2009-06-23
Pożegnanie Konsula Generalnego RFN we Wroclawiu dr Helmuta Schöpsa
Helmut Schöps konsul generalny Republiki Federalnej Niemiec we Wrocławiu po pięciu latach urzędowania odchodzi w stan spoczynku. We wrocławskim konsulacie niemiecki dyplomata pożegnał się z władzami miasta, województwa i licznie zgromadzonymi gośćmi. Kto zajmie jego miejsce dowiemy się pod koniec czerwca.
2009-06-23
II Polsko-Niemieckie Dni Mediów
II Polsko-Niemieckie Dni Mediów współorganizowane są przez Fundację Współpracy Polsko-Niemieckiej, Fundację Roberta Boscha, Województwo Zachodniopomorskie oraz Miasto Szczecin. I Polsko-Niemieckie Dni Mediów odbyły się rok temu w Poczdamie. Spotkania mają być organizowane co roku, na przemian w Polsce i w Niemczech.
Około 300 gości wzięło udział II Polsko-Niemieckich Dniach Mediów w Szczecinie. Konferencja odbywała się pod hasłem "20 lat później" - jego osią mają być wydarzeniach sprzed 20 lat, które zmieniły Europę, oraz stan stosunków polsko-niemieckich. Dalej czytaj w dziale polityka artykuł pt. „Polsko-Niemieckie Dni Mediów w Szczecinie”
2009-06-13
Marsz NPD w Goerlitz 13.06.2009
Nieudany marsz neonazistów z NPD w Goerlitz miał miejsce z okazji rocznicy wybuchu robotniczego protestu w Berlinie i innych miastach NRD w 1953 roku. Zostały one krwawo stłumione przez Armię Czerwoną. Neonaziści chcieli wykorzystać tę datę do swoich celów propagandowych. Nie udało się im to. Zostali spacyfikowani przez Policję a pociąg z "posiłkami" partyjnych kolegów z Niemiec był pusty. Na placu w centrum miasta zgromadziła się za to liczna bo 300 osobowa grupa przeciwników Neonazistów.
2003-06-20
Kanclerz A. Merkel w Goerlitz.
Mówła m.in o tym, że nie można robić propagandy wyborczej "na plecach naszych polskich sąsiadów". Wspomniała o zaproszeniu jej i Poetteringa do Krakowa na obchody rocznicy pierwszych wolnych wyborów w dawnym "Bloku Wschodnim" , które wygrała "Solidarność". Podkreślała konieczność budowy partnerstwa w Europie mimo pojawiających się problemów. Jednoznacznie określiła "Społeczną Gospodarkę Rynkową" jaka jest prowadzona w Niemczech jako wzór dla rozwoju Europy. Mocno akcentowała, to że "Kryzys gospodarczy nie powstał w Niemczech ale w Stanach Zjednoczonych i teraz uderzył we wszystkie kraje swiata. Gdyby one przyjęły i prowadziły "Społeczną Gospodarkę Rynkową jak nasza to na pewno do kryzysu by nie doszło". Na spotkanie z A.Merkel przyszło około 1200 mieszkańców Goerlitz mimo złej pogody. Tylko część (okolo 30%) zgromadzonych żywo i pozytywnie reagowała na wypowiedzi kanclerz Niemiec.












































































































