Angela Merkel - kobieta sukcesu
Angela Merkel - kobieta sukcesu
Ta niezwykle barwna postać potrafiła nas już niejednokrotnie zaskoczyć, za sprawą licznych „metamorfoz”. Prawda jest taka, że nikomu z niemieckiej sceny politycznej nie udało się do tej pory tyle osiągnąć. Czy na pewno wszystko o niej wiemy?
Urodziła się w Hamburgu w 1954 r. Jej ojciec był pastorem, a matka, (urodzona w Gdańsku) -nauczycielką języka angielskiego i łaciny. W wyniku licznych przeprowadzek, rodzina Angeli ostatecznie osiedliła się w Templinie, (Brandemburgia). Tutaj uczęszczała ona do Politechnicznej Szkoły Średniej. Od początku była bardzo utalentowana matematycznie, miała także niebywałe zdolności językowe. Z niezwykłą pasją uczyła się języka rosyjskiego, wygrała nawet olimpiadę i w nagrodę pojechała do Moskwy.
Pomimo tego, w owym czasie jej życie nie należało do najłatwiejszych, musiała ważyć własne poglądy – tego wymagały komunistyczne realia. Jak większość jej rówieśników była członkiem Organizacji Pionierskiej oraz Freien Deutschen Jugend – komunistycznej młodzieżówki. Komentując ten epizod, powiedziała w jednym z wywiadów: „ pomimo tego, że byłam córką pastora nie mogłam się wyróżniać”.
Ponadto, wyniki w szkole nie przekładały się na jej relacje z rówieśnikami, często była przedmiotem drwin z ich strony. Nie była szczególnie urodziwa i zawsze trzymała się raczej na uboczu, nie uczęszczając chociażby na szkolne zabawy.
Maturę zdała rewelacyjnie, co umożliwiło jej podjęcie studiów w instytucie fizyki Uniwersytetu im. Karola Marksa w Lipsku. Te pomogły jej w rozwoju kariery naukowej, zwieńczonej uzyskaniem stopnia doktora w Centralnym Instytucie Chemii Fizycznej Akademii Nauk NRD w 1986 r.
W 1989 r. porzuciła świat nauki i zajęła się karierą polityczną. Początkowo działała w ruchu obywatelskim Przełom Demokratyczny (DA), który następnie wszedł w skład Unii Chrześcijańsko – Demokratycznej (CDU). Nie miała „szczęścia do przełożonych”, pierwszy
z nich Wolfgang Schnur, (szpicel Stasi), następnie Lothar de Maiziére, (współpracownik enerdowskiej bezpieki). Postanowiła spróbować własnych sił i wystartowała w pierwszych wyborach zjednoczonych Niemiec w 1990 r. W ten oto sposób zdobyła mandat do Bundestagu. Do swego gabinetu powołał ją Helmut Kohl. Nie była zbytnio zadowolona z tej współpracy, pomijając już nawet sam sposób jej traktowania przez kolegów z partii, (jako szarą mysz). W momencie, gdy wybuchł skandal między innymi z „lewymi kontami” i prywatyzacją majątku w dawnej NRD, Merkel postanowiła „ostro zabrać się” za politykę. Została szefową partii chadeckiej. W swych wystąpieniach nawoływała do tego, że: „partia musi uwierzyć w swoje siły”. W 2005 roku, tuż po objęciu stanowiska nowego kanclerza Niemiec zaapelowała do swoich kolegów z SPD (Socjaldemokratycznej Partii Niemiec): „jesteśmy skazani na siebie, jesteśmy skazani na sukces”.
Do jej osiągnięć można zaliczyć między innymi stworzenie wielkiej koalicji. Choć nie obyło się bez wyrzeczeń, lewica zaakceptowała odmienną linię w polityce zagranicznej, jaką zaproponowała Pani Kanclerz. Już od samego początku rządy Merkel w znacznej mierze różniły się od jej poprzednika – Gerharda Schrödera. Przede wszystkim polityka zagraniczna Niemiec przestała być prorosyjska. Zaczęto zacieśniać relacje ze Stanami Zjednoczonymi, choć może nie do końca było to „na rękę” przedstawicielom SPD.
Można powiedzieć, że początki jej rządów nie należały do najłatwiejszych. W tym czasie Niemcy przewodniczyły w Unii Europejskiej oraz G8, (grupie ośmiu krajów, posiadających największe wpływy na świecie). Jednakże doskonałe zdolności dyplomatyczne Merkel przyczyniły się do sukcesów w wielu dziedzinach, (traktat lizboński, konferencja klimatyczna w Kioto).
Jej ogromne zaangażowanie w polityce zagranicznej zostało zauważone i zwieńczone licznymi nagrodami. Uhonorował ją między innymi magazyn „Forbes” czy tygodnik „Time”, tym samym uznano ją za: „najbardziej wpływową kobietę na świecie”.
Swą uwagę kierowała również ku Polsce, wspominała o niej już podczas kampanii wyborczej. Pierwszą wizytę jako kanclerz chciała odbyć w Warszawie, (jednakże, jak wiemy nasze wewnętrzne zawirowania rządowe na to nie pozwoliły). Dążyła również do stworzenia partnerstwa Niemiec z Polską w UE.
Sympatia ta w pewnym stopniu została odwzajemniona, w szczególności na gruncie naukowym. Mianowicie w 2008 r., Angela Merkel otrzymała tytuł doktora honoris causa Politechniki Wrocławskiej. Powyższą decyzję argumentowano wkładem Pani Kanclerz
w rozwój myśli w dziedzinie chemii, wsparcia dla Europejskiej Przestrzeni Badawczej,
a także kooperacją z polskimi naukowcami. Co więcej, podkreślano jej niezwykłą mądrość
w kwestii uprawiania polityki.
Gdyby nie wewnętrzny upór i niebywała inteligencja, z pewnością nie udałoby się jej uzyskać tego, co osiągnęła w swojej karierze. To kobieta o dwóch twarzach, stąd moje odwołanie do jej metamorfoz w nagłówku artykułu. Z jednej strony jest zachowawcza, chłodna, starająca się w każdej sytuacji postępować logicznie. Z drugiej natomiast, to osoba niezwykle ciepła, sympatyczna i serdeczna względem innych. Przede wszystkim cieszy się bardzo dużym poparciem ze strony wyborców, czego nie można było powiedzieć o jej poprzednikach.
Małgorzata Micał

