Niemcy kraj mafii
NIEMCY – kraj mafii
Mafii chodzi o wywarcie wpływu na gospodarkę i politykę.
Rozmowa z Jürgenem Rothem, autorem bestseleru „Mafialand Deutschland”.
Waldemar Gruna: Spotyka się opinie, że zorganizowana przestępczość już kilkanaście lat temu zmieniła „taktykę” działania. Zamiast walczyć z wymiarem sprawiedliwości i innymi strukturami państwa zaczęła „wchodzić” w te struktury. Jaka jest Pana zdaniem obecna "taktyka" grup przestępczych?
Jürgen Roth: Okłamujemy sami siebie kiedy o tym rozmawiamy - przestępczość zorganizowana jest niby czymś obcym, czymś przychodzącym z zewnątrz na miłujących spokój Niemców i podobnie jak mafia jest postrzegana u nas jako coś obcego. Jednakże zarówno mafia jak i zorganizowana przestępczość jest dzisiaj, abstrahując od kulturowego tła, mniej lub bardziej identyczna. Jesteśmy również mniej lub bardziej jej częścią. Nie chodzi tu jednak o pojedyncze osoby, ale o cały system. Wszędzie tam gdzie panuje płatna protekcja, nepotyzm, korupcja, wymuszenia, oszustwo, istnieje również kultura mafii. Jest ona obecna w Europie, za wyjątkiem państw północnych takich jak Szwecja, z uwagi na niezamieszkałe przez ludzi wielkie połacie ziemi. W owej kulturze działa mafia albo wysoko wyspecjalizowani reprezentanci organizacji przestępczych. Chodzi im o wywarcie wpływu na gospodarkę i politykę, co coraz częściej udaje się tak w Polsce, Włoszech jak i Niemczech. Granica między praworządnością a przestępczością zanika.
W.G: Jak ocenia Pan skalę zagrożenia przestępczością tzw. „pospolitą” w porównaniu do działań struktur mających swoje oparcie w tzw. „białych kołnierzykach”. Czy niszczenie finansowych i ekonomicznych struktur państwa jest groźne ze społecznego punktu widzenia? Czy walka z np. tzw. praniem brudnych pieniędzy lub oszustwami podatkowymi jest łatwa?
J.R: Przestępczość „pospolitą” stosunkowo łatwo jest zwalczyć i stoją za tym z reguły sukcesy policji. Natomiast przestępczość gospodarcza jest jak rak dla społeczeństwa demokratycznego ponieważ wykorzystując giełdę, banki i przedsiębiorstwa szkodzi gospodarce wolnorynkowej. Proszę sobie wyobrazić, że właśnie teraz w czasie kryzysu finansowego mafia osiąga największe dochody ponieważ może udzielać tanich kredytów lub jak objaśnił to przedstawiciel Narodów Zjednoczonych ds. zwalczania narkotyków i przestępczości zorganizowanej Antonio Costa, poprzez kredyty udzielane między bankami prane są brudne pieniądze pochodzące z handlu narkotykami. To w dalszej kolejności spowodowało, że niektóre zachodnie banki o mało co nie zbankrutowały. Powyższe ukazuje jaką władzę ma międzynarodowa mafia, w szczególności gdy chodzi o infiltrację społeczeństwa. Podatnicy, a więc wszyscy obywatele, musimy za to płacić poprzez głodowe pensje i bezrobocie. Walka z tym dlatego jest tak ciężka, ponieważ jesteśmy ze sobą międzynarodowo powiązani. Do tego dochodzi fakt, że określone państwa europy wschodniej są idealną kryjówką dla przestępstw podatkowych czy prania brudnych pieniędzy, w szczególności gdy nie jest udzielana żadnego rodzaju pomoc prawna.
W.G: Jest Pan najwybitniejszym dziennikarzem śledczym w Niemczech. Kilka ostatnich Pana książek było bestselerami na rynku niemieckim. Jak ocenia Pan „wolność prasy” w Niemczech biorąc pod uwagę możliwości dziennikarskiej wypowiedzi w sprawach trudnych dla struktur państwa niemieckiego? Czy miał Pan sprawy sądowe związane ze swoimi publikacjami?
J.R: Wolność prasy jest ugruntowana również w niemieckiej konstytucji. Jednak obecnie jest to czysta teoria. Zwykle wątpliwej reputacji prominenci wstępują na drogę sądową w cywilnoprawnych procesach przeciwko swoim krytykom i są oni, w określonych sądach jak np. w Berlinie czy w Hamburgu, z reguły lepiej traktowani. Z uwagi na to, że prawo do prywatności w tych miastach jest tak restrykcyjnie przestrzegane, artykuł zawierający podejrzenie popełnienia przestępstwa jest prawie niedopuszczalny. Fakt, że obecnie nie można więcej pisać o byłych funkcjonariuszach Stasi (służba bezpieczeństwa NRD) czy też o kadrze SED (partia komunistyczna w NRD) oznacza powrót do cenzury. W Saksonii natomiast jest łącznie 17 postępowań przygotowawczych w sprawach karnych przeciwko dziennikarzom, ponieważ pisali oni negatywnie o pewnych sprawach mających tam miejsce. Prowadzi to oczywiście do permanentnej samocenzury i strachu przed pisaniem demaskujących artykułów. Musimy zatem być ostrożni, kiedy napiętnujemy ograniczenie wolności prasy w Rosji. Na szczęście u nas żadnego dziennikarza jeszcze nie zastrzelono. Jednak poprzez postępowania sądowe i tak zamknięto nam usta, choć może w bardziej wyrafinowany sposób. Otrzymałem w Saksonii wyrok nakazowy w postępowaniu karnym, które następnie we Frankfurcie nad Menem zostało umorzone. Kolejne postępowanie było umorzone na koszt skarbu państwa. Grozi mi jeszcze jedno postępowanie z powodu znieważenia narodu i jego symboli ponieważ na jakimś wystąpieniu w Saksonii miałem rzekomo powiedzieć słowa: DYKTATURA PRAWA trzyma władzę.
W.G: Jak ocenia Pan rozwój zorganizowanych grup przestępczych po 2004 roku czyli po rozszerzeniu Unii Europejskiej? Czy wprowadzenie regulacji tzw. Grupy Schengen (m.in. zniesienie granic celnych) przyczyni się do skuteczniejszej walki z przemytem papierosów czy narkotyków? Co sądzi Pan o unijnych organizacjach stworzonych do walki z przestępczością (np. OLAF)?
J.R: Rozszerzenie Unii Europejskiej z pewnością przyczyniło się do tego, że mafia czy to w Polsce czy w Rumunii, a w szczególności w Bułgarii i na Węgrzech, mogła się dalej rozrastać. Nie można tu więc mówić o żadnej pozytywnej zmianie. Co się tyczy przemytu papierosów to tylko w Berlinie czy w Nadrenii-Westfalii 30-40 procent wszystkich sprzedanych papierosów pochodzi z przemytu. Jeśli chodzi o przestępstwa narkotykowe też niewiele się zmieniło. Handel narkotykami oraz handel ludźmi rozwija się bardzo dobrze. Co się tyczy OLAF-u to jest to z pewnością bardzo ważna instytucja, uzależniona jednak od polityki. Brakuje jej również kadry, aby mogła trwale działać. W.G.: Proszę podać przykłady działania struktur mafijnych w dziedzinie finansów (banki, nieruchomości), w czasach kryzysu gospodarczego.J.R.: Struktury mafijne z byłego ZSRR z chęcią wykorzystują niemieckie banki do prania brudnych pieniędzy. Znane jest to, iż przedstawiciele grupy „Ismailovskaja” wyprali przez Zachodnioniemiecki Bank Centralny (Westdeutsche Landesbank) 11 mld euro. Wielki Bank Frankfurcki (Frankfurter Grossbank) dopiero jako klient byłego moskiewskiego administratora Diesbeskasse (Obtshak tj. sojusz między estońską i rosyjską mafią) pozyskał jako klienta organizację kryminalną „Solnzevskaje”. Majątek „Solnzevskaja”, którą zarządza wynosi ponad 100 mln dolarów. Na kryzysie finansowym korzystają jedynie struktury mafijne, ponieważ udzielają kredytów i żądają lichwiarskich odsetek. Faktem jest, że niektóre przedsiębiorstwa gospodarcze stają się bastionem kryminalnych matactw, w których sposób działania organizacji kryminalnych wybiło piętno na codziennych interesach handlowych. W rzeczywistości mafia działa i funkcjonuje po prostu jak narodowe i międzynarodowe koncerny. Organizacje kryminalne rozstrzygają na najwyższych stanowiskach swego handlowego mocarstwa, m.in. o wykluczeniu zagrażającej im konkurencji.
W.G.: Jeżeli wszystkie kraje Unii mają problemy ze strukturami mafijnymi, to czy widzi Pan problem także w odniesieniu do struktur Unii Europejskiej i polityków Unii Europejskiej?
J.R.: Nie ma potwierdzonych informacji o tych powiązaniach. Jednakże faktem jest, że znane osobistości sycylijskiej Cosa Nostry zasiadają na kluczowych stanowiskach w Parlamencie Europejskim. Mają oni wpływ na przydzielenie dotacji z Unii Europejskiej, w szczególności dla południowych Włoch. Weźmy na przykład Lorenzo Cesa, który był przewodniczącym Komisji Kontroli Budżetowej Unii Europejskiej, odpowiedzialnym również za to co się z tymi miliardowymi dotacjami działo. Na Sycylii oskarżano Lorenzo`a Cesa o zbyt bliskie stosunki z szefem sycylijskiej mafii Bernardem Provenzano. Tak więc wypowiedź polskiej komisarz Unii Europejskiej Danuty Hübner, która wyrażała się wręcz entuzjastycznie o sycylijskim premierze Salvatore Cuffaro, powinna była być wówczas bardziej ostrożna. W Palermo mówiło się o kontaktach Salvatore Cuffaro z mafią oraz o tym, że maczał palce w kontrowersyjnym udzielaniu zleceń budowlanych. W Palermo był on skazany na 5 lat pozbawienia wolności ponieważ Sąd ustalił, iż Salvatore Cuffaro wspierał członków mafii. Został on jednak wybrany do Parlamentu i korzysta z immunitetu, a to źle wpływa na stosunki polityczne. Mafia jest niekontrolowalnym systemem władzy, która stała się formą działalności gospodarczej w procesie globalizacji. Jej konsekwencją jest permanentne bezprawie w przedsięwzięciach gospodarczych, czy to w USA, Niemczech, Włoszech, Rosji czy też w Polsce. Dlatego istnieje funkcjonalne jak i strukturalne przenikanie się mafii z panującym neoliberalnym systemem gospodarczym. Mafia jest, że tak powiem, zaostrzoną formą kapitalizmu. Oczywiście teraz wszyscy odczuwamy tego skutki. Można również powiedzieć, że odpowiedzialni za to bankierzy czy zarządcy nieruchomościami mają na sumieniu więcej ludzi niż nie jeden watażka lub włoski mafiozo. Demokratyczna przejrzystość jest jedynym lekarstwem aby tą zgubną współpracę zakończyć.


